przeszłość  binaria  teraz  teoria kabaretu  filozofijki  polemiki  główna

ramka teoria
 
POJĘCIA:
   definicja sztuki
   kabaret jest sztuką
   obowiązki kabaretu
   piękno, brzydota i realizm
 
OCENA WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI:
   teoria wielkości
   jak wyciągać prawdę
   czytanie własnego dzieła
   wiara i nadzieja artysty
 
ELEMENTY SZTUKI KABARETOWEJ:  
   warunki konieczne
   imponowanie
   uwodzenie publiczności
   sztuka rezygnacji
   widz docelowy
   śmieszne a dobre
   warsztat a spontaniczność
   tematy w kabarecie
   prowokacje
 
PRZESZKODY I PUŁAPKI:
   krzywa sukcesu
   pułapka następnego programu
   nerwice
   wyparcie się patologii
   demokracja w sztuce
   mutacje
   artystyczne wygasanie
 
INNE TEMATY:
   autorytety
   teoria współpracy
   wsparcie lidera
   ludzie, miejsce, sztandar i reguły   

   teoria w plikach rtf




nowości toria okno
 
     

WSPARCIE LIDERA

Zastanawiałem się czy zamieścić to w poradach dla młodych ale stwierdziłem, ze to dotyczy zespołów niezależnie od stażu.

Lider to wrażliwa konstrukcja ludzka podatna na bodźce negatywne i pozytywne. A na pewno na bodźce dochodzące z zespołu. Lider zbyt rozpieszczany przez zespół zaczyna tracić zdolność krytycznej samooceny i odpływa w samozachwyt. Lider zbyt surowo traktowany przez zespół albo traci chęć do aktywności, albo zamyka się w swojej wizji na sztywno.
Wersja trzecia - lider bez sygnałów zwrotnych od zespołu - będzie zawieszony w próżni i tylko od siły charakteru i talentu zależy jak szybko nastąpi obniżenie aktywności. Ale to nastąpi raczej szybciej niż wolniej.

Jakoś nie wyobrażam sobie skutecznego lidera z jajami i energią bez wsparcia zespołu. Istotą zespołu jest wymiana energii, wzajemne podkręcanie i pobudzanie wyobraźni - na jak największej ilości pól.

Piszę to z punktu widzenia lidera - ale adresuję do członków zespołów. Rzadko spotykałem takich którym było wszystko jedno kiedy, co i ile lider zaproponuje. A mam okazję obserwować wielu.
Ale bardzo często było to tylko marudzenie po kątach bez żadnego przełożenia na zaangażowanie. I poczucie bezradności w momencie kiedy lider tracił energię.

I faktycznie to jest rola lidera, żeby umieć wykrzesać z zespołu maksimum zaangażowania. Ale najbardziej twardy lider też czasem będzie miał przypływy słabości. Wystarczy seria niepowodzeń (nieraz nawet niedostrzegalnych z zewnątrz) i energia się kurczy, polot marnieje i gdzieś ginie odwaga.

No i czasem propozycje lidera stają się słabe, płytkie i desperackie (przez co zazwyczaj niekonsekwentne). I to jest moment w którym zespół musi umieć wesprzeć lidera jeśli chce mieć z niego pożytek.

Najważniejsze wydaje mi się utrzymanie więzi zespołu z liderem. Niezależnie jak słabe są propozycje lidera - trzeba się tym interesować. Nie chwalić bez sensu, nie dręczyć brutalną prawdą - po prostu interesować się. Na prośbę o ocenę odpowiadać: stać cię na więcej.
Kiedy słaby tekst jest przekazany do prób i występów odpowiadać: dobra, ale poprawisz to jeszcze? Jeśli możesz popraw.
Zaręczam, że efekt będzie sto razy lepszy niż kiedy się odpowie: Ale to słabe, mamy to grać?
Nawet jeśli celem jest pozbycie się słabego tekstu, to sygnał „popraw” będzie równie skuteczny jak „słabe” - ale „popraw” jest sygnałem motywującym pozytywnie a „słabe” destrukcyjnym.

Lider opiera aktywność na przekonaniu o słuszności swoich wyborów. Kiedy ogarnia go zwątpienie - trzeba mu przywrócić tę wiarę. Ale ze świadomością kryzysu.

Wspieranie na ślepo, z akceptacją wszystkiego, jest niedobre - bo pcha lidera w oderwanie od rzeczywistości i wytwarza w nim mechanizm odrzucania jakiejkolwiek krytyki. Taki lider zamknie się w ramach pozytywnych sygnałów. Albo też drugi wariant: lider uzna, że jest pocieszany z litości. A to klęska.
Rzetelna solidna krytyka ze strony zespołu też nie pomoże - bo pogłębi niepokój i desperację w działaniach. Lider poddany nawet sensownej krytyce będzie i tak sam ze swoimi problemami.
Zostawienie lidera bez żadnych sygnałów z zespołu będzie jeszcze gorsze - bo zrywa możliwe pozytywne motywacje, zostawiając tą jedną nerwową: muszę coś zrobić!

Idealnie byłoby gdyby zespół umiał pokierować swojego lidera w „stronę światła”. Nie piszę tu o wyręczaniu lidera w jego aktywności (bo to może spowodować wzrost bierności), natomiast można odświeżyć wcześniejsze pomysły, rozwiązania, idee - zarówno te które obowiązują ale przyblakły, jak i te kiedyś porzucone.
Nic tak dobrze liderowi nie robi w czasach kryzysu jak odkrycie, że źródła z których zaczynali wciąż są świeże i pełne możliwości.




   


          


      kabaret ADI
      kabaret Potem
      Wytwórnia A'YoY
      klub Gęba
      bok
 
   
można się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:


opinie:


podpis: Robo
e-mail: robofh@wp.pl
Lider musi mieć Wizję tego co chce zrobić - lecz w jaki sposób można odkryć kiedy z wizjonera Lider staje się fanatykiem idei? Nie pytam o podejście od strony Zespołu - pytam w jaki sposób sam Lider ma się w swoim umyśle pilnować. Kiedy powinien "ulec", dostosować się do zdania innych członków grupy a kiedy twardo bronić swej własnej pozycji, wierząc w słuszność swoich własnych poglądów. Uważam, że bardzo prosto jest iść w stronę nadmiernej demokratyzacji, lub nadmiernej tyranii - a cholernie trudno jest nauczyć się siedzieć okrakiem na barykadzie. Są na to jakieś sposoby?

podpis: S.
No tak. Wizjonerstwo jest fundamentem liderowania.
I prostej odpowiedzi nie będzie - bo tu fanatyzm od wizjonerstwa różni się nieznacznie.
Sygnałem niepokojącym będzie, kiedy wizja zbyt długo się nie sprawdza. Chociaż wtedy wizjoner jest skłonny szukać czynników obiektywnych.
Tak czy inaczej - jeśli nawet wizja jest słuszna - lecz się wciąż nie sprawdza, to upór można zaliczyć do fanatyzmu.
Wytrwałość tak - ale nie upór.
Za wytrwałość uznaję szukanie nowych sposobów na realizację idei. Stałe odświeżanie myślenia.
Za upór uznaję twarde egzekwowanie dotychczasowej drogi pomimo długotrwałego braku efektów.

podpis: S.
Aneks - jak pisałem w artykule nie ma wizji bez wzajemnej wymiany energii w zespole. Więc lider siłą uporu nie jest w stanie zbyt długo być skutecznym orędownikiem idei wbrew zespołowi.
Słuszna idea czy nie - lider musi zadbać w pierwszej kolejności, żeby w zespole była energia. Jeśli zespół na ideę się wypiął to lider właściwie ma tylko jedną próbę - jeśli próba się nie powiedzie to każda następna raczej ma mniejsze szanse.
W tej sytuacji najpierw trzeba by odbudować relacje a dopiero później podjąć kolejną próbę.

podpis: ŻAQ
Wizja jest słuszna, gdy się sprawdza. A zespół nie może się wypiąć na ideę, bo wtedy nie ma czego realizować co jest równoznaczne z brakiem działania, a brak działania to koniec. Zespół który nie realizuje żadnej idei jest martwy, zatem nie ma prawa istnieć. Celem lidera w tej materii jest zatem wyłącznie dopilnowanie, aby wiara w ideę nie zgasła w zespole.

podpis: rzyczliwy
Lider po to tworzy Zespół, bądź staje na Jego czele, by zrealizować ideę. Rzeźbi z tworzywa, jakie ma do dyspozycji. Może przetworzyć węgiel w diament, a diament w brylant. Nie zamieni jednak srebra w złoto, a złota w platynę - bo to wszystko, na swój sposób, szlachetne, ale w reakcje nie wchodzi! Bystrość Lidera: rozpoznać. Z węgla zrobi się brylant, ze srebra, złota czy platyny - nie. A to wszystko ładne! I jakie wyzwanie dla jubi-lidera:)

podpis: Robo
e-mail: robofh@wp.pl
Bystrość Zespołu - pozwolić Liderowi na to rzeźbienie. Widzieć Lidera w Liderze. Szanować. Spierać się, ale przyjmować do wiadomości, że to on ma ostatnie słowo. Traktować serio jego wizje.
Sądzę że to trudniejsze od zadania jakie ma Lider, czasami nie do wyegzekwowania.

podpis: rzyczliwy
Zespół, ze swej natury, nie jest bystry! On zawierza. Liderowi. Lider wie lepiej, co robić, lider tonizuje i uspokaja. Lider mówi, co robić. Ale czasem błądzi! Zespół wtedy mu o tym mówi. Albo nie. Tak czy owak - lider odchodzi. Takie życie.... Żal. Lider idzie w swoją, a zespół staje się bardziej bystry! Wyłania nowego, już nie samozwańczego... I niech się dzieje...