przeszłość  binaria  teraz  teoria kabaretu  filozofijki  polemiki  główna

ramka teoria
 
POJĘCIA:
   definicja sztuki
   kabaret jest sztuką
   obowiązki kabaretu
   piękno, brzydota i realizm
 
OCENA WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI:
   teoria wielkości
   jak wyciągać prawdę
   czytanie własnego dzieła
   wiara i nadzieja artysty
 
ELEMENTY SZTUKI KABARETOWEJ:  
   warunki konieczne
   imponowanie
   uwodzenie publiczności
   sztuka rezygnacji
   widz docelowy
   śmieszne a dobre
   warsztat a spontaniczność
   tematy w kabarecie
   prowokacje
 
PRZESZKODY I PUŁAPKI:
   krzywa sukcesu
   pułapka następnego programu
   nerwice
   wyparcie się patologii
   demokracja w sztuce
   mutacje
   artystyczne wygasanie
 
INNE TEMATY:
   autorytety
   teoria współpracy
   wsparcie lidera
   ludzie, miejsce, sztandar i reguły   

   teoria w plikach rtf




nowości toria okno
 
      SPONTANICZNOŚĆ I WARSZTAT

Zarówno źle pojęty warsztat jak i źle pojęta spontaniczność czynią widowisko kabaretowe czymś niestrawnym i pretensjonalnym. Zacznę od uściślenia pojęć:

Warsztat – umiejętność wykonania zadania przy minimum wysiłku.

Spontaniczność – sposób bycia na scenie w pełni emocjonalny – nie skażony wyrachowaniem.

Warsztat więc z definicji powinien być niezauważony. Dykcja, ruch sceniczny – to wszystko ma służyć wykonaniu zadania, a nie być wartością samą w sobie. Marzy mi się spektakl kabaretowy, który byłby wykonany ściśle warsztatowo – bez zbędnego gestu, zbędnego grymasu, w każdym słowie zrozumiały, ale bez przesadnej dykcji... Byłaby to perełka wśród spektakli kabaretowych gdzie królują głównie popisy „aktorskie”.

Również spontaniczność w czystej postaci jest czymś pięknym na scenie. Jeśli wyraża szczere emocje występujących aktorów – bez sztucznego silenia się na szalonych, naturalnych i energetycznych – to stworzy się widowisko o szczególnej energii i magii.

Niestety często warsztat i spontaniczność występują w nieco karykaturalnej formie. Popisy warsztatowe uzupełnione przez wymuszoną spontaniczność tworzą ze spektaklu coś wyjątkowo niesmacznego. Naspidowani aktorzy z pustką w oczach sprawiają na mnie wrażenie, jakby cała ich przyszłość zależała od tego jednego występu i wywołują uczucie zażenowania, że oto podglądam ludzką tragedię.

Zwykle nie jest aż tak źle, ale też i nie jest aż tak dobrze. Zwykle aktorzy dziarscy ponad potrzebę, z zestawem niepotrzebnych a śmiesznych min, opowiadają śmiesznym głosem żarty ze zbyt mocno wyeksponowaną pointą. Ot, kabaret biesiadny.

Ale jak czasem zdarzy się skecz i warsztatowo i spontanicznie czysty to warto dla takich rzeczy oglądać kabaret.





   


          


      kabaret ADI
      kabaret Potem
      Wytwórnia A'YoY
      klub Gęba
      bok
 
   
można się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:


opinie:



podpis: Włodek
e-mail: wlodzimierz.kowalik@wp.pl
"Naspidowani aktorzy z pustką w oczach sprawiają na mnie wrażenie, jakby cała ich przyszłość zależała od tego jednego występu i wywołują uczucie zażenowania, że oto podglądam ludzką tragedię."

Bardzo trafne. Dlatego właśnie kupiłem sobie kolekcję DVD Kabaretu Potem. Potem kupiłem piosenki Kabaretu Starszych Panów. Nie widać specjalnej różnicy. Starsi Panowie denerwują czasem manierą elegancji... A skoro nie widać, to po co przepłacać? Podlizuję się. Ale Potemy dobre, naprawę dobre. I nie chodzi o to, że to nostalgia za moją młodością.

Pozdrawiam
W. Kowalik