przeszłość  binaria  teraz  teoria kabaretu  filozofijki  polemiki  główna

ramka
 
KABARETY, FESTIWALE:
   kabaret Hrabi
   kabaret Adin
   kabaret KMN
   kabaret AMM
   kabaretus Fraszka
   Taki Kabaret
   Ryjek
   PaKA
   Stand up
   Kabaret Popi i Kameralny
 
DROGI WYBORU:
   artysta użytkowy i sztuki
   między chałturą a bełkotem   
   telewizja i off
   niepraktyczny idealizm
   ściganie się
   fan idealny
   polemika z Młynarskim
 
BRZESZCZOT


artykuły w plikach rtf

ZACZEPNO-KRYTYCZNE




nowości Publicystyka - okno
 
     
Kabaret Hrabi

Nie powinienem zbytnio wychwalać kabaretu HRABI bo nie dość, że to moi koledzy, to jeszcze z nimi niejednokrotnie współpracuję.

Ale olewając zasady, takt i pokorę – nie mogę nie zauważyć Hrabi, bo to jeden z nielicznych kabaretów (a może jedyny) który nie przyklęka przed mediami, modami, trendami i jednocześnie zachowuje wysoki poziom artystyczny przedstawianych programów oraz prowadzi świadomą politykę programową.

Dla mnie to udany przykład na połączenie warsztatu ze spontanicznością. Ich programy (a jest już ich pięć) nie męczą nachalnością wykonawczą, mają tę lekkość i cały czas wydają się świeże. A przy tym odnosi się wrażenie, że od strony warsztatowej nic nie zakłóca odbioru widowni.

Można mieć uwagi do repertuaru, tematyki czy śmieszności tekstów – bo to kwestia gustu co kogo śmieszy – ale poziomu kultury scenicznej i naturalności kontaktu z widzami nie można im odmówić.

Kabaret Hrabi sprawia, że nie ogarnia mnie zwątpienie w kulturowe znaczenie kabaretu i możliwości percepcjne szerokiej widowni.

Bo chociaż niektóre zjawiska w popowej sztuce kabaretowej budzą niepokój – to fakt, że istnieje kabaret Hrabi i ma się dobrze na scenie kabaretowej oraz, że jest dość chętnych żeby przychodzić na ich występy – to wszystko powoduje, że ten niepokój nie przeradza się w przerażenie.

www.hrabi.pl




   


          


      bok
      bok
 
   

można się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:

opinie:

podpis: Pablosan
e-mail: purban@op.pl
Jestem fanem Kabaretu Hrabi od samego początku - powiem tylko tyle, na występy w Gdańsku, bilety są wyprzedawane na kilka tygodni przed ich występem-:). Warto zauważyć, ze tak samo jak legendarny Kabaret Potem co roku przygotowują nowy program, za każdym razem dobry program. W tej chwili nie widzę na scenie lepszego kabaretu.

podpis: Aneczka
e-mail: 210291@wp.pl
Kiedyś jeden z kabaretów śpiewał "dziś prawdziwych kabaretów już nie ma ..." ale jest jedno cudeńko, które błyszczy jak zloty pieniążek na pustyni. Mowa o HRABIm. POTEMy były - nie ma ich. I dobrze, bo nie można klepać nic na sile. A odejść w takim momencie to mistrzostwo (ukłon w Pana stronę Panie Władysławie) ! Moim zdaniem teraźniejsze kabarety nie umieją bądź też nie chcą bawić się w prawdziwa sztukę, a wina to jest albo zbyt tępego widza [który nie zawsze zrozumie] albo zwyczajnego lenistwa i robienia chałturki, tyle aby zaistnieć i zrobić wielkie shooow.
To tyle ode mnie. Pozdrawiam :)

podpis: Ula
e-mail: ulkami@gmail.com
Zgadzam się całkowicie! Uważam, że jest to jedyny kabaret, który odwołuje się do inteligencji widza. Jak już zresztą powiedzieli Pablosan i Aneczka, Hrabi jest po prostu kontynuatorem Potem-u, ale w bardziej wyrafinowanej formie. Mnie również martwi kondycja polskiego kabaretu; a może to tylko media karmią nas tylko tymi gorszymi? Może gdzieś tam w Polsce są kabarety godne uwagi, tylko my o nich nie wiemy? Oby!!!

podpis: niewdziosek
Nie zgadzam się z Ulą. Jest kilka takich kabaretów. A jeśli chodzi o ścisłą czołówkę, to ostatnio pojawił się bardzo dobrze zapowiadający się młody kabaret Adin.

podpis: tomek świdnica
e-mail: depechetom@o2.pl
W pełni się zgodzę ze stwierdzeniem że tworczość kabaretu Hrabi wymaga nieco intelektu - nie wszyscy potrafią zrozumieć - no ale coż ... to SAMA MĄDROŚĆ !!! .....Tak !!???:))) pozdrawiam wszystkich POTEMowców i HRABIowców!!!!

podpis: Dorota z Ostrołęki
A co do Hrabi: pewnie, że się zgadzam! Oprócz ich programów bardzo lubię też serial Spadkobiercy, który Kamol wciąż tworzy i napędza twórczo. :))

podpis: marcin k.
e-mail: myszowaty@gmail.com
nie zgadzam się. kabaret Hrabi popada czasem w nawyki i ich się trzyma. świadkiem jestem, że widziałem numer trochę taki na siłę, jak Kamol rozmawia z żoną przez telefon i tłumaczy jej jak włączyć internet. skecz jest płytki, niekonsekwentny i bazuje na prostych stereotypach. ale nie neguję całej twórczości, żeby mnie tu nie zjadł kto zaraz. po prostu zastanawiam się czy aby ostatnio nie popadli w samozachwyt, bo nowy program to pokazywanie banalnych stereotypów, ponadto pojawia się słowo "kurwa" tam gdzie nie musi. obecnie czekam raczej na kolejny program, bo "KiM" mię tak nie bawi bardzo, choć i tak wymiata przy oglądaniu.

podpis: Satin
e-mail: askari@vp.pl
Hrabi- jak najbardziej dobrze się trzyma, chociaż ostatnio zauważyłam, że coraz więcej skeczy ma zbyt oczywista puentę, czasem już w połowie tekstu wiadomo jak się wszystko skończy. Elementy absurdu, genialne momenty zaskoczenia: to coś co Potem miało, a co Hrabi powoli traci. Ja wiem, że czasem widzowie są mniej ambitni i potrzebują prostego żartu. Ale po co im ulegać? Innego kabaretu w życiu bym się o to nie przyczepiła... ale od Hrabi można wymagać naprawdę dużo. Pozdrawiam

podpis: Zielona Barakuda
e-mail: zielona_barakuda@gazeta.pl
Zgadzam się z tym, że Hrabi-ego traktuje się jak spadkobiercę Potem i niestety nie dorównują i zgadzam się z tym, że Adin może być tym na co czekaliśmy. Tak się złożyło, że 17 maja byłem na wytępie Kabareciarni Laskowika (świetne skecze Hejnał i Siostro oraz piosenki, choć kilka słabizn również się pojawiło - zwłaszcza Poeta). A 19 maja byłem na występie m. in. kabaretu Adin, no i przyćmiło to zupełnie Kabareciarnie. Dawno się tak dobrze nie bawiłem. Ale co w tym wszystkim najlepsze to wrażenie, że Adin to po prostu Potem2. Ludzie z Kabareciarni, ale bądĽ to zupełnie inaczej prowadzeni, bądź to zezwolono im na inne niż u Laskowika granie. W każdym razie wrażenie zupełnie inne, Aktorzy ożywieni (tyczy to zwłaszcza najmłodszego Pana Kiełpińskiego, który u Laskowika zarówno w Opyrze jak i w Co się dzieje bardzo początkującego i jakby na siłę trochę wstawianego, wrażenie robi, a w Adinie rozkręcony na maksa).

podpis: niewdziosek
e-mail: niewdziosek@gmail.com
Ale dlaczego wszystko odnosić do Potem? Bez wątpliwości był to Wielki Kabaret, ale słabsze skecze też Mu się trafiały.
Ważna jest chęć i umiejętność zrobienia programu ciekawego, śmiesznego, i odróżniającego się od tła. Dla mnie głównym kryterium oceny jakości kabaretu jest moja egoistyczna chęć oglądania jego działalności po raz drugi, trzeci i kolejne. W przypadku wielu współczesnych kabaretów chęć ta jest skutecznie przez nie tłamszona. Nie dotyczy to kabaretu Hrabi, Adin, chyba także kabareciarni Laskowika (za małe mam na razie doświadczenie) i jeszcze kilku innych. A czy dorównują, czy nie? A czy Dire Straits dorównuje The Beatles, albo Cezanne Rubensowi? Można to porównywać? A po co?

podpis: Kasia
Hrabi to SZTUKA a nie komercyjne głewno.

podpis: efka
e-mail: hgdf@wp.pl
zgadzam się kabaret Hrabi ma ciekawe programy i nie porusza tych tematów które reszta kabaretów już dawno wyczerpała np. polityka i EURO 2012

podpis: efka
ale ten tekścik to coś krótki w porównaniu z innymi

podpis: S.
Za to komentarze dłuższe! A w ogóle co się rozpisywać jak wszystko co trzeba jest? Ne ma problemu - nie ma o czym pisać.

podpis: Kaś.
Wkurza mnie kiedy ktoś mówi, że Hrabi są słabi bo rzadko występują w telewizji. Jednocześnie osoba taka mnie rozśmiesza bo gdyby choć trochę znała się na kabarecie na pewno by tak nie powiedziała. A mówiąc takie rzeczy uważa, że się zna i gada bzdety. Ludzie mylą słowa popularni a dobrzy.

podpis: efka
hgdf@wp.pl
Kaś zgadzam się to że mało HRABI w TV w niczym ich nie umniejsza

podpis: magda
e-mail: haje@gazeta.pl
- wpis wykasowany - S.
(słowa: najlepsi, rules, rządzi, rzondzi - na tej stronie uznawane są za niecenzuralne)

podpis: Ja.
W takim razie jeżeli takie słowa sa niecenzuralne ja uzyję innego: najlepszejsi.

podpis: S.
Hm...

podpis: kasia
e-mail: kasia_6@buziaczek.pl
Razem z bratem uważamy, że Hrabi to kabaret niedoceniony. Tak jak ktoś już tutaj wspomniał - fajni, fajni, ale nie występują w telewizji. Toż to skandal, jak ktoś się na siłę do tego szklanego pudła nie pcha? Trochę wysiłku ludzie. Ruszcie cztery litery, jak tak bardzo Wam zależy i jedźcie na ich występ.
Nie mogę powiedzieć, że uwielbiam Hrabich, bo nie wszystkie skecze tak do końca mnie zachwyciły. Jednak myślę, że jakbym miała wybrać najlepszy kabaret (z działających obecnie) to byłby to właśnie Hrabi. A może to zasługa pana Władka Sikory, który z nimi współpracuje? Kto wie, gdyby nie pomagał w tworzeniu programów - może Hrabi nie byliby tacy jacy są?

podpis: S.
Nie uważam, że Hrabi jest niedoceniony. (o czym świadczą różne opinie, a także frekwencja na występach)

podpis: Godzio
e-mail: s.godlewski@buziaczek.pl
Bardzo lubię kabaret "Hrabi" i uważam, że jak na razie jest to najlepszy polski kabaret, a to, że nie występują aż tak dużo w TV czyni ich bardziej unikatowymi. Sądzę też że na początku byli "Starsi Panowie", potem "Tey", następnie "Potem". Teraz jest czas "Hrabi"!

podpis: Kaś.
O tak jeżeli chodzi o frekwencję to bez zastrzeżeń. No, może czasami ludzie boją się zajmować pierwsze rzędy ze względu na wyciąganie widzow na scene, ale zajmują!

podpis: Kaś.
Wydaje mi się, że niektórzy czują niedosyt doceniania Hrabich właśnie dlatego, ze nie występują często w TV. Bo te "najlepsze" nagrody dostają tylko te kabarety bardziej komercyjne. Nie ma chyba bardziej błędnego myślenia. Uważam, ze nie ma bardziej błędnego myślenia.
W ogóle odnoszę wrażenie, ze fani kabaretów grających z offu mają lepszą orientację w "terenie" kabaretowym.

podpis: krycha
--- wykasowane, toż to egzaltowany pean na cześć --- S.

podpis: Robo
e-mail: robofh@wp.pl
Mam tylko taką skromną nadzieję, że zielonogórskie, sikorowe korzenie powstrzymają ich od pójścia najprostszą drogą aż do bolesnej popkomercji kabaretowej. Na szczęście na razie tego po nich nie widać.

podpis: 1989
--- wykasowałem, pean pochwalny --- S. ---

podpis: Adam
e-mail: dziekujemy@za.spam
A ja mam taką teorię, która mi najbardziej pasuje.
POTEM składał się z indywidualności. Ale buławę dzierżył Mr. Sikora.art.pl. Reszta zespołu po prostu nie wytrzymała presji i gdy grupa się z trzaskiem rozsypała, po upłynięciu czasu potrzebnego na dojście do siebie powstał inny kabaret - Hrabi, już bez Dyktatora.
Dyktator, jak się zorientował co się święci, zezłościł się na bezczelność dawnych podkomendnych i skrzyknął własną nową ekipę.
Żal, że w zamieszaniu zaginął gdzieś niezastąpiony Mirosław Gancarz. Heh, proszę Mu wspomnieć przy okazji, że stworzył niezapomniane kreacje.
I mnie osobiście szkoda, że postaci Leszka Jenka to już nie Fredek, nie Jacuś, nie Kaj... Widzę dużą zmianę, jakby ktoś wziął i Ciachnął ten typ aktorstwa, który tak u Niego lubiłem. Ale gusta są różne i może komuś to teraz bardziej pasuje.
Żeby mi ktoś tego komentarza teraz zawistnie nie usunął, to muszę przyznać, że Adin jednak trzyma poziom.
A o samych Hrabich nie będę za dużo pisał, bo jeszcze podpadnę pod cenzurę tego forum. Że nie wszystko zawsze podejdzie widzowi, np. mnie... Jeszcze się taki nie narodził, żeby każdemu dogodził. Ale widzę, że sporo eksperymentują, co bardzo sobie cenię, starają się nie schodzić poniżej pewnego poziomu i (nie wiem dlaczego nikt o tym nie wspomina) opierają się pokusie aby pójść na łatwiznę robiąc tanie aluzje do polityki. A jeśli idzie o puenty, to i tak porównując z konkurencją to ich ścieżki rozumowe są zakręcone jak hydrant. No i ich produkcje DVD są bardzo dopracowane, a co dziwniejsze nie napchane reklamami wód do picia, czy innych radiowych rozgłośni...
To są takie smaczki nie explicite kabaretowe, które bardzo sobie cenię.

podpis: S.
W teorii jest parę nieścisłości - ale nie będę prostował.
A cenzura na stronie dotyczy raczej pustych przebiegów.

podpis: internautka.
tanie aluzje do polityki?
przytocz coś bo naprawdę nie zauważyłam...

podpis: Adam
@internautka:
-----------
_opierają_się_pokusie_aby_ pójść na łatwiznę robiąc tanie aluzje do polityki
-----------
Taka pokusa jest bardzo silna i obserwując scenę - często wykorzystywana. Nie będę przytaczał przykładów, bo każdy wie i ma przesyt.
Ale odrzucić to co da szybki, łatwy poklask, a nie wymaga aż takiego silenia się na oryginalność, to wybieranie sobie ambitniejszej ścieżki pod górkę. To klasa artysty po prostu.

Bo kabaret powinien zmuszać do myślenia.
MYŚLEĆ! ;-)

Kto to już widział ten złapie skąd ten cytat.

podpis: MW
Wydaje mi się, że kabaret powinien mieć w swoim składzie osoby młode, choćby po to, żeby ktoś mógł powiedzieć "Jestem piękny i mam wspaniałe mięśnie". Asia z Hrabii jest rewelacyjna, ale Kamol trochę się zestarzał. Może grać rolę ojca, dziadka, wampira, ale tylko wtedy gdy bedzie z nim jakiś syn, wnuk czy choćby płód.
Weźcie do składu jakiegoś Kaja!

podpis: internatuka.
do MW
chyba Cię pogieło delikatnie mówiąc.
podpis: roo
e-mail: roo@jawnet.pl
siłą kabaretu Hrabi jest moim zdaniem to, że znają swoich widzów. nie starają się na siłę rozbawić wszystkich - od robotnika po profesora, tylko świadomie trzymają się tego rodzaju humoru i żartu, na którym znają się jak nikt inny. no i musze przyznać, że dla mnie, osoby wychowanej na kabarecie Potem, brakowało kabaretu, który robi program "na temat", nie wrzucając w występ wszystkiego co udało im się ostatnio wymyśleć.
nie zgodzę się jednak z tym, że Hrabi to kontynuator kabaretu Potem. oczywiście podobieństwa i porównania sa nieuniknione - Kamol i Asia wciąż równie wspaniali :-) i Hrabi na pewno trafia do podobnej widowni, ale widać, że jest to coś nowego. i dobrze. odgrzewane kotlety są niezdrowe :-)

podpis: Baszka
e-mail: barbara_n3@wp.pl
Kabaret Hrabi odkryłam dość póżno.Ot od czasu do czasu coś tam w telewizji....Zawsze mnie frapowało dlaczego tak mało.Od kilu miesięc zwariowałam na ich punkcie.Zaczęło sie od "Terapii" na DVD, która mnie zafascynowała.Ileż dowcipu, aluzji i mądrości w tych skeczach.W tym kontekście donosząc się do poprzednich wyowiedzi uważam , że to jednak następcy POTEM-u. Prawda jest jednak brutalna - kabaret nie dociera do "każdego" widza, który oczekuje prostych gagów, infantylnej puenty.I własnie dlatego dobrze ,że zbyt często nie ma ich w telewizji.
Odnośnie Spadkobierców uważam ,że jest to genialna forma sprawdzania kabareciarzy.Nie jest sztuka nauczyć sie tekstu, zrobić kilka min , póścić oko do widza. Prawdziwa sztuka, to improwizacja. W tym najlepsza jest Aśka Kołaczkowska , bezbłedne riposty,doza dowcipu, ale też całkowita kontrola nad tym co się dzieje. To jest KUNSZT. Dobrze,że serial ten był w telewizji, bo pokazał szerszej publiczności jakie to zabawne i zarazem trudne.

P.S.
Wczoraj byłam na "Pieniach i Jękach Hrabiego piosenki" - polecam goraco .To trzeba zobaczyć. Piosenka o Andrzeju jest genialna - otwierałam usta ze zdziwienia. Reszta zreszą też. Cudownie spędzone dwie godziny z kawałkiem.
Pozdrawiam

podpis: Biała Gała.
W Hrabi wkurzają mnie tylko dwie rzeczy
-fama Potem.
No niby było inaczej. Niby Hrabi zbierali sobie fanów samodzielnie i fama Potem nie odegrała w tym roli.
Ale teraz, stojąc bardzo mocno na scenie, ludzie wiedzą, że 2/4 Hrabi to Potemowcy i szczególną uwagę kierują właśnie ku nim.
A tak być nie powinno.
Wszyscy muszą być tak samo widoczni i koniec.
Chociaż wiadomo, że jak jest rodzynek w kabarecie w postaci kobiety, to zawsze ona będzie na pierwszym planie.
Jednak gdybyśmy pominęli kobietę, to zostaje jeszcze jeden Potemowiec.
A reszta-ja się pytam-GDZIE?

-piosenki są niesamowicie mocną stroną Hrabi.
Są piosenki fajne i piękne.
Do tych fajnych zaliczam piosenki z tekstem o "dupie Maryni" i z melodią, przy której można się powydurniać.
Do tych pięknych zaliczam piosenki z tekstem o czymś głębszym, z melodią, która wzrusza i chce się ryczeć.
A może być też tak, że jest tekst o "dupie Maryni" z melodią, przy której chce się ryczeć i wtedy też zaliczam piosenkę do pięknych, chociaż tekst jest nie w deseń melodii.
I zazwyczaj te ostatnie piosenki pojawiają się w Hrabi.
Tekst jest śmieszny, a melodia wzruszająca i wtedy głupieję, bo nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Takie mam właśnie odczucia słuchając Erotyku, Popowej albo Lopeza ryku.

Generalnie mam sto przemyśleń na temat Hrabi, głównie pozytywnych, ale bez sensu żeby ciągle chwalić.

podpis: Kabaret Hrabi
e-mail: sylwia478963214@wp.pl
Nie mogę przypomnieć sobie tytułu, gdzie w kabarecie odbywała się rozmowa między kobietą i mężczyzną, który strasznie niewyraźnie mówił. Nie umieli się dogadać .. ;) Może ktoś pamięta ?

podpis: Biała Gała.
Ale to nie Hrabi tylko Potem.
"Wywiad z Panem Arturem"-jest w Dzikich Muzach.

podpis: wogzaibord
e-mail: wogzaibord@interia.pl
Pewnie się trochę narażę ale ostatnio miałam wiele przemyśleń na temat kabaretu Hrabi. Niedawno miałam okazję obejrzeć trzy różne programy tegoż kabaretu na żywo, w bardzo niewielkich odstępach czasu. Jestem fanką HRABIch od nimalże początku, uważam ich za najlepszych i trzymających poziom, ale...
No właśnie. Jest ALE. wszystkie trzy programy były do siebie bardzo podobne. Nie mówię tu o treści, gdyż jak wiadomo każdy ich program ma inny temat. Chodzi mi raczej o formę... sposób przedstawiania. Już przebolałam to, że Asia i Kamol zbierają większość zachwytów i pozytywnych opinii (mimo że chłopakom też się należy, są świetni!). Ale jest coś co mnie boli najbardziej. HRABI coraz częściej uciekają się do "pewnych" i "sprawdzonych" chwytów. Mam na myśli gadanie pani Asi. Większość skeczy polega teraz na tym, że pani Asia wychodzi na scenę i gada głupotki. Ludzie to uwielbiają. Nie powiem, też lubię posłuchać, pani Asia potrafi wyskoczyć nagle z niesamowitymi tekstami. Jest w tym świetna i podziwiam ją za to. Jednak kiedy ogląda się program to w pewnym momencie odczuwa się chęć zobaczenia czegoś innego. Mam nadzieję, że cała ta moja pisanina zostanie dobrze zrozumiana. Bardzo lubię HRABIch, jednak czuję maleńki cień niepokoju, że niedługo wpadną w rutynę i ich programy zostaną "przegadane" przez panią Asię.

podpis: BiałaGała.
Drobiazgow:
Jeśli sądzisz, że Syf i Malaria (program eksperyment) jest podobny do eleganckiego Savoir Vivre'u to gratuluję umiejętności porównywania.
Hrabi zawsze trzymają poziom i raczej jakieś "ale" jest nie na miejscu. Chyba nie masz pojęcia jak artyści potrafią zawodzić.
Pojawia się żal, niezrozumienie i sentyment. A Hrabi jeszcze do tego nie doprowadzili i nie doprowadzą.
Są to tak dojrzali artyści, że ja się dziwię, że jeszcze ktokolwiek ma do nich wąty czy tam wonty.
Pretensje i uwagi do Hrabi mogą mieć w zasadzie tylko ludzie równi Hrabi. A mało jest takich mistrzów.
Co do Joanny Kołaczkowskiej: aaa marudzenie. Uważam nawet, że czepianie się. Wiadomo, jest jedną z liderów bo jest też Kamol.
Czasami mi się wydaje, że ludzie chcą widzieć tylko właśnie ją w kabarecie. Nie idą na Hrabi tylko "zobaczyć Aśkę".
Kurde... Przecież jest Lopez, który jak pieprznie tekstem to można z krzesła spaść. A Bajer też jest bardzo charakterystyny i plastyczny.
On potrafi być i obleśnym zwierzem i eleganckim gentlemanem. Nie rozumiem zdania o Kołaczkowskiej, że gada głupotki.
Prawda, improwizacja jest w SV np. w skeczu o niekulturalnym widzu, ale to nie są głupotki tylko normalna gra, która też ma na celu oddanie całej idei skeczu.
Ło.

podpis: Robo
Trochę się o nich martwię. Nadal trzymają wysoki poziom i będą go pewnie zawsze trzymać - ale boję się żeby nie grali samym "poziomem", bez pokrycia w pomysłach. Zmartwiła mnie bowiem rozmowa męża i żony pod kołdrą, to co bodajże w Sopocie widziałem. Owszem nadal śmieszne i kabaretowo świetnie zagrane, ale... w zasadzie gdyby nie to, to byłoby... takie sobie. Mam nadzieję, że to nie tendencja, tylko pojedynczy wyskok - a może to tylko ja tak to postrzegam.

podpis: Krzysiek
@Biała Gała
Choć wiem, że 50%H=33%P, i w dodatku S. współpracuje z H,
jak oglądam H, to to tym zapominam.

Mało, bardzo mnie cieszą niektóre piosenki H, pokazujące kunszt "pianisty". I choć w najnowszym programie GPT prawie nie ma skeczy, do czego się nie przyzwyczaiłem, jest tam cudowna, rekompensująca wszystko piosenka o sfrustrowanym "pianiście".
Cudo!!!

Pan Tomasz - chyba najrówniejsza z postaci H. O ile pozostali są generalnie bardzo dobrzy ale i nieraz z potknięciami,
o tyle Bajer - z tą dobrą (mordą) twarzą, prezentuje moim zdaniem niesamowicie wyrównany, dobry poziom.
Czego nie ma pani Joanna - czasem mówiąca na siłę (zakładam, że to tylko wrażenie laika).

Rzuciło mi się to, jak w myślach przypominałem sobie znane mi programy H (prócz SIM i Demo).

podpis: Krzysiek
@Adam - w sprawie pana Mirosława.

Jak wieść internetowa niesie, pan Gancarz realizuje się w strukturach blisko-państwowych: "W 2011 roku został wiceprzewodniczącym Rady Programowej TVP Gorzów Wlkp."
 
podpis: Draco
e-mail: michalki@op.pl
Witam.Świerzo po występie Hrabi.Oni i tylko nieliczne kabarety nie rozmieniły się na drobne.Dobry program.A może by Pan jednak raz z nimi zagrał w następnym roku ?Gdzie można zobaczyć na żywo ADI ? Pozdrawiam.