przeszłość  binaria  teraz  teoria kabaretu  filozofijki  polemiki  główna

ramka
 
KABARETY, FESTIWALE:
   kabaret Hrabi
   kabaret Adin
   kabaret KMN
   kabaret AMM
   kabaretus Fraszka
   Taki Kabaret
   Ryjek
   PaKA
   Stand up
   Kabaret Popi i Kameralny
 
DROGI WYBORU:
   artysta użytkowy i sztuki
   między chałturą a bełkotem   
   telewizja i off
   niepraktyczny idealizm
   ściganie się
   fan idealny
   polemika z Młynarskim
 
BRZESZCZOT


artykuły w plikach rtf

ZACZEPNO-KRYTYCZNE




nowości Publicystyka - okno
 
     
ARTYSTA UŻYTKOWY I ARTYSTA SZTUKI

Podział artystów na te kategorie wydaje mi się zasadny. Bo to przecież artystów wielu, ale jak się próbuje przykładać jakieś miarki to coś się nie zgadza. Bez podziału na kategorie ni cholery nie da się jednoznacznie określić kto jest artystą. Żeby się nie wymądrzać na wszystkich polach Sztuki, ograniczam się do kabaretu.

Artysta Użytkowy (Estradowy) - to rzemieślnik zdolny powielać twórczo istniejące patenty w różnych wariantach. Patenty wymyślone przez innych jak i przez siebie. Jego celem niech jest rozbawienie jak największej widowni. Ten będzie się kierować rynkiem, rynek będzie regulował trendy w sztuce estradowej. I to jest dobrze.

Artysta Sztuki - artysta obowiązany do podejmowania ryzyka w sztuce i szukania nowych patentów. On niech sam reguluje kierunki i trendy. Konsultując to oczywiście z odbiorcami - bo ni ma Sztuki bez odbiorcy. Ale siłą rzeczy, AS ma kierować się własnym poczuciem piękna (che che), zostawiając prawa rynku Artystom Użytkowym.

Wyznacznikiem Artysty Sztuki jest gotowość do podjęcia ryzyka. I w tym mogą się mieścić nawet działania komercyjne - byle nie schematyczne. Lecz nie ma prawa powoływać się na rynek. Może go zdobywać - ale nie powoływać się!!! Rynek nie ma prawa zdominować Artysty Sztuki!

Na styku Artysta Użytkowy - Artysta Sztuki gołym okiem widać tarcia i iskrzenie. Widać to też we wzajemnym stosunku kabareciarzy (chociaż ostatnio jakby mniej - ze względu na wspólny silny dryf w kierunku Użytkowym).

Artysta Sztuki ma pretensje, że odkrywa rzeczy które Użytkowy dopracowuje i z powodzeniem stosuje. Stad częsta frustracja - jeden odkrył, a korzysta ktoś inny (kiedy to jest ten sam człowiek - wtedy mówimy o odcinaniu kuponów). Użytkowy nie ma z tym problemów, żeby korzystać z patentów - a robiąc to z miękkim kręgosłupem łatwiej zdobywa publiczność i też pieniądze. No i jak tu Artysta Sztuki ma się dobrze czuć?

Zostaje jedynie satysfakcja, że Artysta Sztuki to ten prawdziwy Artysta. Więc stara się odmawiać Użytkowym miana artysty.

Czy słusznie?

Rzemieślnik może być artystą w swoim fachu. Musi być to rzemiosło na porządnym poziomie i wykonywane z sercem. Wtedy nawet - lepszy Artysta Użytkowy z sercem niż Artysta Sztuki z wszystkimi swoimi pretensjami.

Niedorzeczne jest kiedy Artyści Sztuki odmawiają prawa do miana artysty Artystom Użytkowym. Dobry Artysta Użytkowy jest sztuce potrzebny tak samo jak Artysta Sztuki. Bo to Użytkowi propagują nowe rozwiązania i umasowiają sztukę - przygotowując odbiorców na kolejne nowe rozwiązania.

Ale równie niedorzeczne jest kiedy Artyści Użytkowi próbują wykazać swoją wyższość nad Artystami Sztuki - powołując się na swoją popularność. No, to już jest chamstwo. Popularność nie jest żadnym wyznacznikiem w rozważaniach o sztuce. Wręcz można prawie założyć, że co bardziej popularne to mniej odkrywcze i twórcze.

No i tak to iskrzy. Jedni i drudzy są potrzebni sztuce, ale będą się nawzajem lekceważyli. Iskrzeniem na stykach właściwie przejmować się nie ma co. Zwykle Artysta Sztuki sam niepostrzeżenie przemienia się w Użytkowego i wtedy zaczyna doceniać rynek, trendy i marketing. A z kolei Użytkowy tracąc pomysły i popularność z czasem zaczyna przebąkiwać o misji sztuki.

Więc jeśli drzeć szaty to wzdłuż szwów.

I tak się zszyje.




   


          


      bok
      bok
 
   

można się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:

opinie:

podpis: Jamadi
e-mail: jamadi@wp.pl
Jak w westernie? - albo czarny, albo biały? A nie może być tak, ze trochę AU i trochę AS w jednym AK (artyście kabaretowym)? A okoliczności przyrody sprzyjają rozwojowi i ekspansji jednej lub drugiej formy... polówki... czy jak tam zwal te części?
Nie to żebym się czepiał - tak sobie kombinuje niezaczepnie.
Pozdr.