PaKA

Przegląd Kabaretów PaKA

Jestem jednym z nielicznych, który był na wszystkich PaKAch. Najpierw z sentymentu, potem ze złośliwości, a w końcu z przyzwyczajenia.

Pierwsze 10 lat PaKI to była dekada przyjaźni i współpracy. Kabaret Potem aktywnie uczestniczył najpierw w konkursach, później w imprezach towarzyszących, radach programowych, eliminacjach, warsztatach. „Pięterka” powstały na potrzeby PaKI (nazwa pochodzi od piętra na schodach Rotundy), Serial „Spadkobiercy” po raz pierwszy w terenie był na małej sali Rotundy.

Cały czas uczestniczyliśmy czynnie występując i również współtworząc. Niejednokrotnie dawaliśmy kilka występów na jednej edycji festiwalu. Było jak w rodzinie. I jak to w rodzinie musiało dojść do konfliktu.

Po X PaCE nastąpił duży rozdźwięk poglądów i oczekiwań wzajemnych. Bez wdawania się w szczegóły – nastąpił etap dystansu i deptania sobie po odciskach. Były różne momenty wzajemnego uprzykrzania sobie życia - i nikt nikomu nie zostawał dłużny. To nie była wojna, ale takie niedopowiedziane interpretowanie na niekorzyść.

Tak jak wcześniej przyjazdy były związane z pomocą i współpracą, tak w następnych latach przyjeżdżaliśmy, żeby zobaczyć jak PaKA traci charakter bez naszej pomocy. Wredne to, ale tak było. Czy rzeczywiście straciła? Na pewno się zmieniła – ale to i tak było przesądzone (to był jeden z punktów spornych).

PaKA pierwszych 10 lat była bardziej spontaniczna, bez telewizji, ale bardziej magiczna, bardziej towarzyska. Późniejsze lata nadały jej charakteru bardziej komercyjnego – jest teraz bardziej sucha, ale o większym znaczeniu marketingowym. Trudno oceniać czy to dobrze czy źle. Inaczej.

Wiadomo, że ja ze względów sentymentalnych lepiej będę wspominał pierwsze 10 lat. Teraz nasze stosunki są po prostu koleżeńskie – bez złośliwości i bez przyjaźni.