przeszłość  binaria  teraz  teoria kabaretu  filozofijki  polemiki  główna

Porady dla Początkujących
Porady dla Początkujących
Porady dla Początkujących
 
   Zalety początkujących
   Do diabła z warsztatem
   Co warto ćwiczyć
   Budowanie programu
   Praca nad wizerunkiem             
   Lider
   Lider czy Szef
   Reżyser
   Precyzja i swoboda
   Aktorstwo
   Zasady improwizacji
   Pisanie skeczy

   TEORIA KABARETU








nowości
 
     

ZALETY POCZĄTKUJĄCYCH

Kabaret który występuje jakiś czas nabiera otrzaskania, pewności siebie, doświadczenia w ocenie skuteczności zagrań - czyli ogólnie ma pewną przewagę nad zaczynającymi.

Ale początkujący też mają swoje atuty. I nie śmiał bym tego nie doceniać.

Naturalna spontaniczność - tego nie można się nauczyć. To ma się tylko na początku. Naturalna spontaniczność potrafi być rozbrajająca. Kiedy występ idzie lepiej niż występujący oczekiwali, to po prostu widać jak aktorzy rozkwitają i promienieją z każdą reakcją widowni. A publiczność to odbiera i odsyła tą energię z powrotem na scenę. I tak się potrafią nawzajem napędzać oglądający z występującymi, że występ nabiera magicznego wymiaru. Wymiana energii jest wtedy na tak wysokim poziomie, że zakrywa wszelkie niedostatki warsztatowo-tekstowe. (Bywa czasem, że działa to w drugą stronę i pod wpływem słabego odbioru aktorzy gasną w oczach - ale jedno jest pocieszające: słabe występy szybciej idą w zapomnienie)

Naturalna a wdzięczna nieudolność - jeżeli występ nie jest dla jakiejś oficjalnej widowni, tylko dla ludzi z poczuciem humoru, to nieudolność może bardzo działać na korzyść widowiska. Wprowadza wymiar ludzkich słabości, które mogą dodawać wdzięku i lekkości. Nieraz autorzy tekstów wysilają się, żeby wyeksponować ludzkie słabości - a tu za darmo i w sposób najbardziej naturalny pokazane jest, że można sobie nie radzić. To jest naprawdę duża siła początkujących - pod jednym tylko warunkiem: że z tego powodu nie zaczną się denerwować.

Czyste konto. To jest dopiero wartość. Każdy kabaret, który zdobył jakąś popularność, musi się zmagać z oczekiwaniami widzów. Początkujący nie muszą nic! Mogą tworzyć tak niecodzienne programy i skecze i nic ich nie obciąża (oprócz nich samych). Bo jeśli występ okaże się klapą, to nikt z widzów po tygodniu nie będzie go pamiętał. A jak się trafi dobry pomysł to większość widzów będzie przeżywała, że taki młody kabaret, a taki świetny pomysł.

Świeżość. To jest przypisane początkującym bezwzględnie i wystarczy tylko tego nie zepsuć. Popularne kabarety muszą się nieźle nagimnastykować, żeby ktoś uznał ich za świeżych. Początkującemu nikt nie powie, że się powiela i już nudzi. Nawet jak przynudza to w sposób niebanalny. Wystarczy tylko trochę być interesującym a już jest świeżo, nowy powiew i takie tam...

Silne strony początkujących w jednym wypadku przestają działać - kiedy początkujący zaczynają na scenie udawać profesjonalistów. Po prostu nie warto! Odbiera to wdzięk a raczej nie dodaje niczego. Wręcz obnaża wszelkie braki.
Wiem, że jest taka pokusa, bo każdy młody trochę stara się wzorować na aktualnych mistrzach gatunku.
A mistrzowie są dlatego mistrzami, że w swoim czasie nie za bardzo się wzorowali. I to jest jedyne co warto po nich powtórzyć.





   


          


      bok
      bok
 
   
można a nawet warto się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:

opinie:

podpis: mkaczmarek
e-mail: myszowaty@gmail.com
wszystko pieknie, ale to działa przez kilka pierwszych występów. teraz te młode kabarety to juz tylko na poklask liczą i lansują się do granic... przykład idzie z góry.

podpis: S.
e-mail: cepelin@aster.pl
Zdaje się, że powtórzyłeś własnymi słowami ostatni akapit. Tym bardziej namawiam żeby docenić atuty początkujących.

podpis: piskun
e-mail: rogal30@gazeta.pl
A ja się zgadzam, mam tez używany gramofon i jestem z tego dumien

podpis: Warren
e-mail: fretka.warren@gmail.com
Oj nie powiedziałby. Myślę, że i teraz znajdzie się taki kabaretowy Bob Dylan. Trzeba tylko czekać. Chociaż ludzi mądrych coraz mniej... to fakt...