przeszłość  binaria  teraz  teoria kabaretu  filozofijki  polemiki  główna

 
DEFINIOWANIE OCZYWISTOŚCI:
   Definicja szczęścia
   Definicja miłości
   Definicja życia
   Wiara i nadzieja
   Definicja głupoty
   Przyjażń         
   Definiowanie wolności
   Definiowanie prawdy
   Dobro i zło

FAŁSZYWE STEREOTYPY:
   Naiwność          
   Naiwność z ograniczonym zaufaniem
   Narcyzm szczęśliwy
   Znieczulica          
   Pierwsza wymówka
   Różnorodność i tolerancja
   Egoista z głową
   Pozytywne strony negatywnych uczuć
   Rywalizacja
   Pieprzeni humaniści
   Zło jest dobre
   Nic lepszego od demokracji?
   Filozofia, logika i inne
   Wyolbrzymianie niezrozumiałego
   Czyja to wina?
   Bój na argumenty
   Wychowanie w odrazie do zła

ŚWIATOPOGLĄDOWO:
   Czy istnieje Bóg
   I powstał Bóg
   Grzech pierworodny
   Życie po życiu
   Sens życia
   O grzechu
   O raju             
   Wojna                
   W sprawie aborcji
   Śmierć dobra albo zła
   Samobójstwo
   Władza sądownicza
   Teoria mieszania świata
   Ufność i niewiara
   Prawo Gorszego
   Manowce rozwoju

WIELKIE MAŁE PROBLEMY:
   Podatek od szczęścia
   Przeciw depresji
   Recepta na sukces?
   Recepta na porażkę
   Kurs starości
   Starzenie się
   Poczucie krzywdy
   Sprawiedliwość w stosunku 1/2
   Asertywność a wykorzystywanie
   Skuteczne przepraszanie
   Tak się nie chce!
   Motory napędowe
   Jak lubić siebie
   Codzienność przykra czy fajna
   Odruch rezygnacji
   Poznać swoje pragnienia
   Miłość nieszczęśliwa
   Rozkochiwanie
   Urabianie faceta
   Urabianie faceta - błędy
   Urabianie kobiety
   Urabianie kobiety - rozpieszczanie
   Spory i ustępstwa

   



nowości
 
     

ZWIĄZEK IDEALNY - URABIANIE FACETA - BŁĘDY

Facet jest prosty jak budowa cepa. Urobić nie jest trudno.
Ale istnieją stereotypy - nie dość, że błędne, to jeszcze niebezpieczne.

Zacznę od głównego stereotypu - seks w roli narzędzia wymuszenia. Ooo...! To fakt, że facet w początkowym okresie związku potrzebuje seksu i jest w stanie wiele zrobić - ale to jest konto, które szybko może się wyczerpać
Kobieta, żeby być skuteczną, musi z seksu uczynić narzędzie. Tym samym musi sama sobie odebrać spontaniczność - a to już niedobrze. Będzie miała coraz mniej do zaoferowania i facetowi i sobie. Tego się nie da ukryć (wiem, znam pogląd kobiet - że facet uwierzy w każdy udawany orgazm. Uwierzy, bo chce wierzyć - ale i tak czuje, że nie jest w porządku).
Facet, który dostaje seks jako zapłatę (no, już samo to źle brzmi) nie będzie cenił tego inaczej niż jako seks kupiony. Tu akurat za wypełnienie oczekiwań.
To może działać nawet i dość długo (zależy od fascynacji faceta seksualnością jego kobiety oraz od jego zasad, które nie pozwalają mu poszukać seksu gdzie indziej) - ale i tak się skończy cholerną pustką z obu stron - prędzej czy później.

Drugi stereotyp, że facet dla świętego spokoju może coś zrobić.
To prawda! Święty spokój oprócz akcji jest upragnionym stanem faceta. Więc to nawet działa.
Ale jak...??? Żałośnie!
Kobieta sama stawia się w roli zdrzędliwego potwora - odbierając sobie powoli a skutecznie wszelką atrakcyjność.

Wiem, że ręce opadają od słynnego, tradycyjnie męskiego "nie teraz".
I w umyśle faceta to wcale nie znaczy "nigdy" - on tak nie myśli - chociaż tak się bardzo często w praktyce kończy. Ale facetowi się wydaje, że on to naprawdę zrobi w wolnej chwili - tylko, że zawsze ma jakieś inne istotniejsze zajęcie.

Na słynne "nie teraz" mam doskonałą receptę.
Powiedzmy - ma dokręcić kran.
Odpowiada: nie teraz, bo czytam gazetę.
Kobieta na to: o.k. rozumiem. Ale jak tylko skończysz czytać to dokręcisz? Tak?
On: No nie bardzo, bo muszę umyć samochód.
Ona: Fajnie. To jak przeczytasz i umyjesz samochód to weźmiesz się za to.
On: No nie, bo właśnie zacznie się mecz.
Ona: W porządku. To zaraz po meczu?
On: No dobra!!! To już wolę teraz! To gdzie jest ten kran?!

To jest właśnie tok (nie napiszę myśli - bo bym przesadził) skojarzeń faceta. On myśli o najbliższej chwili. Kran mu koliduje z gazetą - więc odsuwa na później, przekonany, że to zrobi. Ale jeśli mu się delikatnie uzmysłowi, że nie będzie miał spokoju dopóki tego nie zrobi - to woli mieć to z głowy jak najszybciej.

Szantaże emocjonalne, fochy, niedomówienia - tak samo jak zrzędzenie kosztują utratę własnej wartości. Na początku dla spokoju sumienia i ciała facet będzie ulegał - jednak za cenę oddalania się psychicznego.
To nie jest sposób na wzbudzenie zainteresowania. Niewiele jest tak męczących dla faceta sytuacji, jak kazać mu się domyślać. To, że ulega i się stara - to nie znaczy, że się nie męczy. I naprawdę ma ochotę zamknąć temat - jeśli tego nie robi, to znaczy, że właśnie wyczerpuje swój potencjał zaangażowania w związek.
Wiem, że to niezgodne z kobiecą naturą - ale im konkretniej do celu to autentyczne zainteresowanie dużo większe. Facetowi trzeba postawić byka do złapania, a nie chmurę komarów.

Kolejny z błędów - to minimalizowanie wysiłku.
Kobiecie się wydaje, że jak facetowi wytłumaczy jak niewielki wysiłek jest przed nim - to chętniej się za to zabierze. Błąd!
Facet aż tak głupi nie jest - i dobrze wie jaki przed nim wysiłek (a sam go jeszcze wyolbrzymia). Jeśli kobieta mu mówi, że to takie nic - to on już ma przed oczami obraz wysiłku bez żadnego docenienia.
To może się nie chcieć!
Polecam zdecydowanie przeciwny zabieg. Jeśli facet usłyszy jakie to trudne zadanie stoi przed nim, ile prawdopodobnie wysiłku - to robi w głowie szybką kalkulację: hm, babeczka nie bardzo wie, że to się da bez problemu - czyli jest okazja zaimponować (zapewniając sobie na jakiś czas i podziw i święty spokój od następnych zadań).
W tej sytuacji postara się o dość szybką realizację.

No i kibicowanie!
Kobiety niejednokrotnie stoją nad facetem podczas prac zleconych przez damską część związku i mają usta pełne komentarzy.
Facet to wojownik. Wojownik ma zakodowane: ma być szybko i skutecznie! Nie brać jeńców! Nie liczyć strat! Raz, raz!
Więc cokolwiek robi: lecą wióry, kurz, śmieci - bo zadanie najważniejsze! Babskie marudzenie go tylko wkurza.
Wojownik traktuje kogoś takiego jak piątą kolumnę. Wojownik potrzebuje okrzyków: "Dalej! Jedziesz!" a nie: "Uważaj! Co robisz?".
Żeby wojownik uznał utrzymanie w ryzach porządku podczas zadania, to trzeba mu to zadanie połączyć z porządkiem. Doceniając oczywiście jakie to będzie trudne! A nawet sugerując, że sięga to granic niemożliwego - "czy będziesz umiał aż tak wiele?". Większość wojowników będzie chciała umieć - bo każdy czuje się wyjątkowy.
I wtedy można kibicować: "Yes! Jedziesz! Genialnie! ...momencik, podłożę gazetę...".

...Na razie więcej grzechów nie pamiętam.




   




      kabaret ADI
      kabaret Potem
      Wytwórnia A'YoY
      klub Gęba
      bok
 
   


można się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:


87
Zgadzam się. Ale w odniesieniu do mężczyzn w Twoim wieku i kilkanaście lat młodszych. Podpatrz zachowanie i sposób myslenia współczesnych "mężczyzn". Oj nie Władku. Mija czas, mijają lata, zmienia się styl życia, wychowanie, wzorce w mediach. Gdy czytam ten opis mężczyzny mam przed oczyma własnego ojca. Ale w odniesieniu do mnie zgadza się już tylko po części. Z parę lat młodszymi kolegami jest jeszcze inaczej. Myślę, że Twój opis rzeczywistości jest juz trochę nieaktualny. Aczkolwiek nadal wiele w nim wartościowych uwag i przemyśleń. Niektóre rzeczy są uniwersalne. Ale co do 'psychiki" mężczyzn, to z pewnością się ona zmienia i to w obecnych czasach chyba najmocniej w historii. Kobiet zresztą też...

S.
Nie śmiem polemizować zbyt odważnie - bo faktycznie.
Aaale żeby aż tak się zmienił charakter mężczyzn...?

N.
Nie no, aż tak źle jak pisze 87 chyba nie jest, choć fakt że nie do wszystkich facetów da się ten schemat przypisać. Chociaż nie jestem do końca pewna, czy to aż tak bardzo zależy od pokolenia. Po części na pewno, ale chyba bardziej od indywidualnych charakterów i poziomu testosteronu we krwi ;)

Najgorsze, że właśnie się zorientowałam (a propos tego wątku ze świętym spokojem), że znam coraz więcej kobiet, które działają dokładnie na tej samej instrukcji obsługi... Matko huto, świat się kończy...
 
podpis:
e-mail: ...
 
podpis:
e-mail: ...