przeszłość  binaria  teraz  teoria kabaretu  filozofijki  polemiki  główna  filozofijki

 
     

PODATEK OD SZCZĘŚCIA

Jak w świecie, który nie jest idealny, odnaleźć spokój, harmonię i szczęście?

Człowiek chciałby bez problemów pogrążyć się w zaufaniu, że świat jest przyjazny a ludzie dobrzy.
I raz po raz jakiś pasztet!
Ktoś oszuka, ktoś zdradzi, ktoś okaże się niemiły… coś się nie uda, czasem dopadnie pech…
Jak żyć?! Jak się cieszyć z uroków świata?

Obserwuję bacznie świat i mogę stwierdzić na pewno, że wcale nie jest tak źle.
Ludzie w większości są dobrzy, los bywa podły jedynie czasem.
Świat stwarza ogromne możliwości ku temu, żeby być radosnym, spełnionym i szczęśliwym.
Tylko trzeba z tych możliwości skorzystać!

Pierwsza podstawowa sprawa – nie kłócić się ze światem! Nie kłócić się z rzeczywistością.

Ludzie są ogólnie dobrzy - ale jakiś palant zawsze się znajdzie.
Nasi bliscy są super - ale i oni potrafią czasem paskudnie dokuczyć.
Rzeczywistość stwarza ogromne możliwości - ale nie szczędzi też przeszkód i przeciwieństw.

I trzeba teraz to tylko zaakceptować i już można zacząć się cieszyć z uroków świata.

Że co?
Że trudno zaakceptować te negatywne strony?
Nie da się inaczej! Jeśli ktoś marzy o szczęściu.

Ja to nazywam podatkiem od szczęścia.
Dostajesz od życia pulę ludzi, szans, radości…
I świat część z tego ci zabiera z jakiegoś powodu. Taki podatek od darowizny. Jeśli się zgodzisz na podatek, to całą resztę możesz zatrzymać. I cieszyć się tym bez strachu.

Jeśli się zgodzisz, że ktoś z bliskich może cię zawieść - to świat się nie zawali, gdy to się wydarzy.
Jeśli się zgodzisz, że ktoś cię może oszukać, wykorzystać - nie musisz się odgradzać od nikogo murem nieufności.
Jeśli się zgodzisz, że niektóre wysiłki pójdą na marne - to nie musisz rezygnować z niepewnych przedsięwzięć.

Godząc się na podatek od szczęścia (czyli na jakieś niefajne zdarzenie od czasu do czasu) już nie musisz się załamywać, kiedy to się wydarzy.
Mówisz sobie - ok. podatek. Ale reszta i tak super.
I co ważne! Nie trzeba tracić czasu i energii na zabezpieczanie się przeciw niefajnym zdarzeniom.

I tak się nie zabezpieczysz – bo nikt nie jest dość przenikliwy i przewidujący. Jedni próbują być strasznie wpływowi, mądrzy i przenikliwi, a inni strasznie ostrożni i nieufni.
I psują sobie swoje życie tym przewidywaniem, tą ostrożnością, tą oceną - zostawiając mniej miejsca na spontaniczność. A bez spontaniczności - to całe szczęście jakieś niepełne lub żadne.

Przyjmując podatek można uniknąć zgorzknienia, nieufności, zamknięcia.
Otwarcie przyjmujesz to co ma do zaoferowania świat - tylko czasem odprowadzasz podatek.

Lepiej odżałować te parę procent pieniędzy, przyjemności, uczciwości, lojalności, sprawiedliwości. Nie przywiązywać się do myśli, że ma być idealnie.
Ktoś oszuka, ktoś zdradzi, ktoś okłamie, ktoś zlekceważy. No i co z tego?
Jak reszta jest w porządku - to można się tym cieszyć bez skrępowania. Bez potrzeby patrzenia na ręce, kontrolowania, wpływania, pilnowania.

Czy warto, będąc poproszonym o pomoc, rozpatrywać wszystkie możliwości bycia wykorzystanym? Lepiej zaryzykować utratę pieniędzy lub wysiłków - w zamian za radość pomagania bez kalkulacji.

No i co z tego, że jeden na dziesięć może to wykorzystać - to jest jego problem!
To głupota myśleć o sobie w takiej sytuacji: byłem frajerem.
Frajerem jest ten, kto dał się oszukać. A nie da się oszukać kogoś, kto z własnej woli godzi się, żeby go oszukać od czasu do czasu. Bez sensu.
Taki ktoś uczciwie płaci podatek od szczęścia - i ma wtedy do tego szczęścia pełne prawo.

Żyję już dość długo i w moim przypadku ten podatek nigdy nie był zbyt wysoki. Chyba nawet nie osiągnął pięciu procent.
A gotów byłbym na dużo więcej - byle tylko pozostać otwartym na wszystko co mogę dostać.
A dostaję naprawdę dużo.

Ten kto będzie skąpił podatku straci bardzo wiele.
Przede wszystkim nie zauważy wielu szans i wielu wspaniałych ludzi. Nie dopuści ich do siebie, nie da możliwości - bo otoczony zasiekami, murem, łańcuchami.
A podatek i tak zostanie ściągnięty! Żadne zabezpieczenia nie uchronią.
Może ci się udać wyszarpać parę złotych, wymusić przeprosiny, wkurzyć kogoś niemiłego - ale stracisz nastrój, radość, zdrowie, relacje i optymizm. Kiepska zamiana.



Temat korespondujący: Naiwność z ograniczonym zaufaniem.




      
 
DEFINIOWANIE OCZYWISTOŚCI:
   Definicja szczęścia
   Definicja miłości
   Definicja życia
   Wiara i nadzieja
   Definicja głupoty
   Przyjażń         
   Definiowanie wolności
   Definiowanie prawdy
   Dobro i zło

FAŁSZYWE STEREOTYPY:
   Naiwność          
   Naiwność z ograniczonym zaufaniem
   Narcyzm szczęśliwy
   Znieczulica          
   Pierwsza wymówka
   Różnorodność i tolerancja
   Egoista z głową
   Pozytywne strony negatywnych uczuć
   Rywalizacja
   Pieprzeni humaniści
   Zło jest dobre
   Nic lepszego od demokracji?
   Filozofia, logika i inne
   Wyolbrzymianie niezrozumiałego
   Czyja to wina?
   Bój na argumenty
   Wychowanie w odrazie do zła

ŚWIATOPOGLĄDOWO:
   Czy istnieje Bóg
   I powstał Bóg
   Grzech pierworodny
   Życie po życiu
   Sens życia
   O grzechu
   O raju             
   Wojna                
   W sprawie aborcji
   Śmierć dobra albo zła
   Samobójstwo
   Władza sądownicza
   Teoria mieszania świata
   Ufność i niewiara
   Prawo Gorszego
   Manowce rozwoju

WIELKIE MAŁE PROBLEMY:
   Podatek od szczęścia
   Przeciw depresji
   Recepta na sukces?
   Recepta na porażkę
   Kurs starości
   Starzenie się
   Poczucie krzywdy
   Sprawiedliwość w stosunku 1/2
   Asertywność a wykorzystywanie
   Skuteczne przepraszanie
   Tak się nie chce!
   Motory napędowe
   Jak lubić siebie
   Codzienność przykra czy fajna
   Odruch rezygnacji
   Poznać swoje pragnienia
   Miłość nieszczęśliwa
   Rozkochiwanie
   Urabianie faceta
   Urabianie faceta - błędy
   Urabianie kobiety
   Urabianie kobiety - rozpieszczanie
   Spory i ustępstwa

   



nowo¶ci
 



      kabaret ADI
      kabaret Potem
      Wytwórnia A'YoY
      klub Gęba
      bok
 
   


można się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:


 
podpis: Kris
e-mail: ...
Żeby nie było, że nikt nie czytał :)

Ale nie mam za bardzo z czym się nie zgodzić.
 
podpis: Barbara Kukulska
e-mail: bakoo2004@gmail.com
Podyskutowałabym o tym podatku, bo nie do końca się z tym zgadzam.
Pozdrawiam
Barbara
 
podpis: Barbara Kukulska
e-mail: bakoo2004@gmail.com
Podyskutowałabym o tym podatku, bo nie do końca się z tym zgadzam.
Pozdrawiam
Barbara
 
podpis: Paradowska Sylwia Kolorystka - w większości znana przez swojego męża Dariusza Filaka... cholera ;-)
e-mail: paradowskasylwia@tlen.pl
Władysław! A po co Ty czytasz moje wypocinki emocjonalne. A tak szczerze. Cholera fajnie by było ten Twój PODATEK OD SZCZĘŚCIA po prostu zaakceptować. Nie każdy jest taki, że po prostu daje radę... Czasem niektórzy potykają się w lesie o bogu ducha winny mech... Oczywiście mam na myśli tych, którym nie dane było poczuć co to znaczy wierzyć w siebie... Dosyć przeszłości czas na teraźniejszość. Władysław Dzięki! Teraz kiedy będę ryzykować, czy warto poświęcać swoją naiwność i kreatywność, lojalność i durne naiwne zaangażowanie, będę wliczać koszt zwany: \"Podatek od szczęścia\"... A moje szczęście oznacza - radochę po pachy że komuś się chce zainspirować tym co robię, i niech mu to a zdrowie psychiczne wpłynie pozytywnie...

I żeby nie było, trochę mi to zajmie nim będzie to norma. Podatek od szczęścia to taki margines braku zaufania, który należy wprowadzić w business plan, by za szybko z businesem nie pierdyknęło! Ot i tyle. Wlady i że Ci się chce czytać babskie widzimisie. Podziwiam... Miłego
 
podpis: Komesik
e-mail: comma1@o2.pl
Podoba mi się ten pierwszy tekst o podatku, ponieważ jest bliski prawdy. A tak naprawdę chodzi tu o sposób działania wszechświata, który jest dwubiegunowy. Oznacza to, że nic nie może zaistnieć bez swojego przeciwnego odpowiednika. Więc jeśli chcesz być szczęśliwy, to musisz nastawić się na przyjęcie czegoś negatywnego. No dobra, powiem więcej. Bóg lub jeśli wolisz - wszechświat wysłucha twojej modlitwy jeśli szczerze w niej zadeklarujesz, że przyjmiesz zdarzenie negatywne. Muszę jednak ostrzec, że jest to więcej niż 10 %. Może być 10% lub nawet można dostać za free, jeśli osoba prosząca dużo cierpiała w swoim życiu. Wtedy ma się jak gdyby pewien \"kapitał\", który można wykorzystać.
 
podpis: S.
e-mail: ...
Wybacz, cierpienia nigdy nie postrzegam w kategoriach pozytywnych (chociaż czasem prowadzi do pogłębienia myślenia o życiu - ale można i bez cierpień się postarać)
I nie podzielam wiary w sens cierpienia - a już tym bardziej w to, że wzbogaca lub odkupia. Ale uszanuję, że takie może być Twoje zdanie.
Upieram się natomiast, że podatek jest dość niski - oczywiście jeśli jest się gotowym niego. Wtedy wiele potencjalnie niedobrych rzeczy traci swoje złe znaczenie.