przeszłość  binaria  teraz  teoria kabaretu  filozofijki  polemiki  główna  filozofijki

 
     

HIPOTEZY - BÓG JEŚLI ISTNIEJE...



Bóg wypełnia przestrzeń i czas. Bóg jest wszędzie naraz i w każdej chwili naraz.
Czas dla Boga nie istnieje w ludzkim rozumieniu. Ludzie muszą się poruszać wzdłuż czasu by żyć - Bóg jest w całym czasie, nie istnieje dla niego przeszłość i przyszłość.

Bóg nie podjął decyzji by stworzyć świat. Bo świat jest częścią Boga. Świat zawsze istniał w Bogu.
Bóg wprawia świat w ruch. Odwiecznie. Bóg go popycha wzdłuż linii czasu - od narodzin do zapadnięcia się i znowu i znowu.

Bóg stoi na straży ruchu i rozwoju. Pilnuje aby ruch odbywał się według Jego zasad. Każda cząstka ma przypisany obowiązek ruchu według boskich zasad - aby nic nie stało w miejscu. Trwanie to przywilej Boga - niczego więcej. Obowiązkiem materii jest zaś ruch w czasie i rozwój.
Bóg nadał materii trzy wymiary aby w tych wymiarach mogły dokonywać rozwoju. Trzy wymiary to najbardziej stabilna z możliwości ruchu i rozwoju w czasie.
Cząstki mają obowiązek łączyć się w większe cząstki kiedy przyjdzie na to pora. Bóg wyznacza im wzory w jakie mają się łączyć. Od bardzo prostych jak kryształy do skomplikowanych jak łańcuchy DNA.

Bóg nadał całej materii obowiązek rozwoju, ale też obowiązek rozkładu. Bo nic oprócz Boga nie ma prawa trwać wiecznie. Gdyby rozwój mógł trwać wiecznie to materia zmienić by się mogła w Boga - a Bóg już jest.

Cała natura ma nadany obowiązek rozwoju. Wodór, węgiel i tlen mają szczególne zadanie - połączyć się w białko. Bóg wyznaczył im zadanie złożenia się na istoty żywe. Kiepski to byłby rozwój gdyby białko miało skończyć swoje zadanie na poziomie pojedynczych komórek. Więc Bóg wyznaczył wzór DNA który jest w stanie powielać siebie po wielokroć. Lecz powielanie to mało. Bóg w swoim porządku każe się łączyć łańcuchom tworząc to coraz nowe bardziej skomplikowane wzory.

Lecz nie chaos skomplikowanych wzorów i stworzeń jest celem Boga. Stworzenia, aby wykazać swoje zalety, muszą ze sobą rywalizować - tak aby tylko najlepsze z nich mogły przetrwać i powielać swoje geny. Bóg zatem dał wszystkim stworzeniom wolność by mogły jak najlepiej rywalizować. I wszystkim stworzeniom nakazał umierać gdy przyjdzie czas, aby czynić miejsce dla następnych lepszych pokoleń.

Bóg w swojej mądrości i dobroci wie, że rywalizacja jest dla stworzeń trudna i mało przynosząca szczęścia - chociaż konieczna dla rozwoju. Więc nie każe im rywalizować bezustannie - pozwala im się cieszyć okresami bez rywalizacji, a elementom życia (takim jak jedzenie, odpoczynek, prokreacja) nadaje atrybut przyjemności.

W ten rozwój Bóg wpisał również stworzenia rozumne i świadome - ludzi. Część mózgu danego wszelkim stworzeniom do zapisów doświadczeń własnych i całych pokoleń - pozwolił wykorzystać ludziom jako element kreacji. W ten sposób pozwolił ludziom używać boskiego atrybutu w ograniczonym zakresie.
To wielki dar, ale i wielki ciężar. Człowiek nie potrafi, tak jak Bóg, być wszędzie i w każdej chwili - więc po omacku korzysta z daru błądząc po drodze - potykając się o boskie nakazy rywalizacji. To właśnie nakaz rywalizacji oddziela człowieka od Boga a zbliża do prostych stworzeń.

Ludzie cały czas jeszcze nie odkryli, że rozum jest atrybutem boskim i nie ma służyć do rywalizacji.
Rozum używany do rywalizacji przynosi więcej cierpień. Rywalizacja z użyciem rozumu właśnie nie pozwala odnaleźć spokoju, powoduje frustracje, każe się ścigać o duperele, każe robić najgorsze rzeczy.
Zwierzęta nie posiadające rozumu boskiego nie zabijają za przekonania, nie ścigają się o więcej niż zdołają zjeść, nie cierpią z powodu, że inne mają więcej.

Bóg jest cierpliwy - bo jak ma nie być skoro trwa - i jeśli ludzie nie zrozumieją daru jaki mają, będą musieli ustąpić innym lepszym stworzeniom. Taka jest natura Boga.

Jeśli zaś zrozumieją - staną się bogami swojego życia. Będą potrafili odnaleźć szczęście, będą potrafili wypełnić życie treścią - a gdy umrą po szczęśliwym życiu - Bóg da im następne.
Jeśli zaś nie będą potrafili być bogiem swojego życia szczezną jako zwierzęta.

Tako powiadam ja Sikora.




      
 
DEFINIOWANIE OCZYWISTOŚCI:
   Definicja szczęścia
   Definicja miłości
   Definicja życia
   Wiara i nadzieja
   Definicja głupoty
   Przyjażń         
   Definiowanie wolności
   Definiowanie prawdy
   Dobro i zło

FAŁSZYWE STEREOTYPY:
   Naiwność          
   Naiwność z ograniczonym zaufaniem
   Narcyzm szczęśliwy
   Znieczulica          
   Pierwsza wymówka
   Różnorodność i tolerancja
   Egoista z głową
   Pozytywne strony negatywnych uczuć
   Rywalizacja
   Pieprzeni humaniści
   Zło jest dobre
   Nic lepszego od demokracji?
   Filozofia, logika i inne
   Wyolbrzymianie niezrozumiałego
   Czyja to wina?
   Bój na argumenty
   Wychowanie w odrazie do zła

ŚWIATOPOGLĄDOWO:
   Czy istnieje Bóg
   I powstał Bóg
   Grzech pierworodny
   Życie po życiu
   Sens życia
   O grzechu
   O raju             
   Wojna                
   W sprawie aborcji
   Śmierć dobra albo zła
   Samobójstwo
   Władza sądownicza
   Teoria mieszania świata
   Ufność i niewiara
   Prawo Gorszego
   Manowce rozwoju

WIELKIE MAŁE PROBLEMY:
   Podatek od szczęścia
   Przeciw depresji
   Recepta na sukces?
   Recepta na porażkę
   Kurs starości
   Starzenie się
   Poczucie krzywdy
   Sprawiedliwość w stosunku 1/2
   Asertywność a wykorzystywanie
   Skuteczne przepraszanie
   Tak się nie chce!
   Motory napędowe
   Jak lubić siebie
   Codzienność przykra czy fajna
   Odruch rezygnacji
   Poznać swoje pragnienia
   Miłość nieszczęśliwa
   Rozkochiwanie
   Urabianie faceta
   Urabianie faceta - błędy
   Urabianie kobiety
   Urabianie kobiety - rozpieszczanie
   Spory i ustępstwa

   



nowo¶ci
 



      kabaret ADI
      kabaret Potem
      Wytwórnia A'YoY
      klub Gęba
      bok
 
   


można się nie zgodzić:

podpis:
e-mail:
treść:


podpis: S.
Kris. Nie chcę atakować Twojej religii - ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyć wykazał błędy w mojej interpretacji boga.

podpis: Kris
Mówiąc szczerze całkiem mi się ten opis podoba i nie specjalnie wiem w którym miejscu jest atakiem na moją religie. Mniej więcej w takiego Boga wierzę, ale pewnie trochę inaczej rozkładam akcenty.

Ale co do szczegółów można podyskutować:
1."Bóg nie podjął decyzji by stworzyć świat. Bo świat jest częścią Boga. Świat zawsze istniał w Bogu."
W świetle tego, że nie bardzo wiemy co to może znaczy być ponad czasem to trudno coś tu orzekać, ale dla nas żyjących w czasie świat miał swój początek w czasie i z naszej perspektywy został w pewnym momencie stworzony. Z perspektywy Boskiej to może i zawsze istniał nie mamy żadnych dobrych podstaw żeby w tym zakresie coś mniemać. (no chyba że to prawda objawiona :))

2. "Pilnuje aby ruch odbywał się według Jego zasad." Skoro stworzył świat z określonymi prawami fizyki to nie musi już pilnować ruchu według zasad.

3. "Trzy wymiary to najbardziej stabilna z możliwości ruchu i rozwoju w czasie." Znowu nie mamy żadnych dobrych przesłanej żeby tak mniemać, chyba że uwierzymy, że Bóg stworzył po prostu świat najlepszy z możliwych.

4. "część mózgu danego wszelkim stworzeniom do zapisów doświadczeń własnych i całych pokoleń - pozwolił wykorzystać ludziom jako element kreacji." Bardzo mi się to podoba, właściwie fakt tworzenia przez człowieka sztuki i wrażliwość na Piękno jest jednym z lepszych argumentów na istnienie Boga.

5. Bóg jest cierpliwy - bo jak ma nie być skoro trwa - i jeśli ludzie nie zrozumieją daru jaki mają, będą musieli ustąpić innym lepszym stworzeniom. Taka jest natura Boga.

Cierpliwość Boga dla którego każda chwila przeszła i przyszła jest teraźniejszością jest trochę kuriozalne. A reszta to z pewnością objawienie - nie będę dyskutował

6. Jeśli przyjąć to co wcześniej pisałem, że każde opisanie Boga, bo nie można go opisać pojęciami którymi posługujemy się jako ludzie, to pięknie wychodzi, że Twój opis jest błędy, ale poza tym całkiem blisko mu do opisów teologicznych :)

podpis: S.
To nie miało być atakiem na religię - tylko własną interpretacją - do bezpiecznej polemiki.
Nie ponumerowałeś uwag więc ja to zrobiłem:

1.Świat w Bogu jest w wiecznym ruchu - eksploduje i się zapada - stąd świat jaki znamy ma początek i kieeeedyś tam będzie miał koniec by odrodzić się na nowo.

2. No nie musi pilnować - ale brzmi dostojniej i tak bardziej odpowiedzialnie.

3. To akurat prawda, że świat 3-wymiarowy jest bardziej stabilny od 4-wymiarowego (od następnych jeszcze bardziej) - mogę dowodzić za Hawkingiem ale to dużo miejsca.

5. Użyłem ludzkiego słowa cierpliwość - bo dla Boga ludzkość jest już wiadoma, ale dla nas jeszcze nie.

6. No patrz, a ja akurat opisałem świat tak jak go rozumiem - używając jedynie innego języka niż zwykle. Czyżby to tylko terminologia?

Bawimy się dalej? Napisałem traktacik o grzechu:
traktacik o grzechu
Ciekawe czy ktoś za nami podąży śladem linków...

podpis: S.
Wróć!
2. Pilnuje - co znaczy, że nie pozwala sobie na łamanie własnych praw - w postaci cudów.

podpis: niewdziosek
Czyli wygląda na to, ze Bóg gra w taką swoistą grę komputerową. Pytanie czy ma być w tym jakiś wyższy cel, czy to po prostu rozrywka (a jak ocenić wyższość jakiegoś celu nad rozrywką ?). A jeśli to rozrywka, to jaka jest nagroda? I dla kogo? dla grającego, czy dla granych?
A tak w ogóle, jeżeli Bóg wypełnia czas i przestrzeń a świat jest Jego częścią, to nasuwa się iteracyjne pytanie: Kto stworzył Boga? A może sam się stworzył, a może istnieje swoisty cykl, w którym szereg Bogów stwarza się kolejno, aż cykl się zapętli?

podpis: S.
No prawda, że przypomina to trochę grę strategiczną - jak najlepiej zorganizować świat, żeby był w stałym a bezpiecznym rozwoju.

Słyszałem (aż żałuję, że to nie moje) taką hipotezę, że w ten sposób bóg kreuje sobie kolegę. A ja bym to jeszcze zmodyfikował - bóg się w ten sposób rozmnaża.
No i masz odpowiedź jak powstał bóg. Pozostaje jeszcze jedno pytanie - jak powstał pierwszy bóg? Ale wiesz... nie za dużo pytań naraz :)

podpis: niewdziosek
Na pewno za dużo pytań. Najgorsze, że tak sobie zawisną w powietrzu, a my możemy się tylko domyślać.

podpis: Kris
Jak mogą istnieć dwa byty wszechogarniajace - nie da rady.
Jak można pytać kto stworzył Boga, jeśli Bóg jest bytem poza czasem (powiedzielibyśmy po ludzku istniejącym zawsze ale właśnie nie tylko zawsze ale poza czasem)

podpis: niewdziosek
No to w takim razie ciekawe kto stworzył (czy skonstruował) Boga, czy też jak powstał Bóg, będący bytem poza czasem?

podpis: S.
Kris, mądralo! Już mi ekspercko stwierdzasz, że nie mogą istnieć dwaj bogowie. Jakieś dowody...?
Jak można pytać o powstanie boga? Tak jak widzisz: jak powstał bóg?
Pytać można o wszystko. Jest jakiś zakaz?

podpis: Kris
Dowodów brak

Ale dwa byty wszystkowiedzące, wszystkomogące, wszechogarniajace itd. według mnie jest to niemożliwe.
Jakiś dowód, że tak nie jest ?

Podobnie ze stworzeniem - Jak może być stworzony Byt który był zawsze - według mnie nie może.
Jakiś dowód, że jest inaczej

OK, źle się wyraziłem pytać można zawsze.

podpis: S.
Kris. To Ty używasz stwierdzeń kategorycznych - "niemożliwe" - więc to Ty musisz dowodzić.
Bo wszystko można uznać za możliwe dopóki to nie zostanie wykluczone.

podpis: Kris
Nie możesz być jednocześnie sędzią i stroną. Jeśli dyskusja ma być uczciwa to musimy mieć równe prawa jako strony dyskusji.
Ty tak samo używasz twierdzeń:
"Bóg nie podjął decyzji by stworzyć świat. Bo świat jest częścią Boga. Świat zawsze istniał w Bogu."

A to ja mam udowadniać, że nie masz racji.
Ale ja właśnie twierdzę, że nie da się tu nic udowodnić.

Jeśli słowo niemożliwe jest niedozwolone.
To może być tak:
1. Jest tylko jeden byt wszystkowiedzący, wszystkomogący, wszechogarniajacy itd.
2. Bóg nie był stworzony, Bóg po prostu jest.
Jakieś dowody że tak nie jest

podpis: S.
Ha. Tośmy się wdali w spory proceduralne. :)
Pamiętaj, że dyskutujesz z agnostykiem. I co nie jest niemożliwe może być prawdziwe.
Nie mam dowodów na nieprawdziwość Twojej hipotezy. Więc mamy tych hipotez kilka. Bóg jest jeden albo więcej, powstał albo trwa, jest albo go nie ma. Ot. Każda jest możliwa.
Hipoteza jest bardziej lub mniej prawdopodobna - aż znajdzie się dowód na nieprawdziwość hipotezy. Wtedy dopiero odpada.
Więc bez dowodów możemy ewentualnie dyskutować o większym prawdopodobieństwie którejś z hipotez. I patrz: zgadzam się, że hipoteza z jednym bogiem jest bardziej prawdopodobna niż z dwoma i więcej.
Ale jak piszesz, że 2 bogów: niemożliwe - to muszę protestować. Może istnieją inne światy i każdy ma swojego boga...

podpis: Kris
No to na takie podejście ja się zgadzam.

W takiej dyskusja jak ta moje podejście jest podobne, ja wiem że w to co ewentualnie wierze nie da się udowodnić, a z drugiej strony wszelkie jednoznaczne koncepcje czym i jaki jest Bóg da się podważyć.