12.09.2011 strona Brzeszczota zostaje zamrożona i przeniesiona mentalnie do archiwum.
Powód: monotonia telewizyjno-estradowych wydarzeń odbiera chęć nawet do złośliwości.
BRZESZCZOT
 

stronka dla frustratów, straceńców, masochistów i sadystów
a przede wszystkim dla złośliwców

Na stronie obowiązuje cenzura.
Nie dopuszcza się pisania dobrze o czymkolwiek.
Nie dopuszcza się prymitywnego pisania bez finezji. Byle epitety będą kasowane. Kasowane będą też wpisy w zbyt poważnym tonie.
Teksty przed wykasowaniem będą oznaczane i powiszą raczej mniej niż tydzień.
MODYFIKACJE: niektóre wpisy mogą być lekko cenzurowane . Protesty kierować na cepelin55@o2.pl

Wpisy nie muszą być zgodne z odczuciami autora. Wystarczy, że są złośliwe.

   

 
ani dobrego słowa o:   Sikorze
nick: Hugenot
Doczepił zęby i się wciąż na Ciebie patrzy. Jakbyś był z KSM-u.
 
ani dobrego słowa o:   Radku Bieleckim
nick: cepelin
No idzie jak burza! Samobieżna machina rozbawiająca.
Mrugnie, napnie, klaśnie... Jedzieeee!
żżżżżżżżżżżżżżprprżżżżżżżżżprżżżżżżprprżżżżżżżżżżż...
No Roman, Michał - trzeba docisnąć bardziej bo wam odjedzie.
W końcu to dla zabawy.
 
ani dobrego słowa o:   Zabij mnie śmiechem
nick: widz
OK, umarłem. Widzę jakiś tunel, na końcu jasne światło, lecę i lecę. Nareszcie koniec, wielka zielona polana. O kurcze, ale tu dużo ludzi, i wszyscy się śmieją, dosłownie pokładają się ze śmiechu. Spytam faceta przy wylocie tunelu, czy to jest niebo. Pokręcił głową i znacząco spojrzał w górę. Na firmamencie kilku facetów w rozciągniętych sweterkach śpiewało o naszej klasie...
 
ani dobrego słowa o:   Neo-nówce
nick: słoń
Ileż to muszą się nagrać głupot, żeby jeden dobry greps gdzieś niepostrzeżenie wcisnąć.
 
ani dobrego słowa o:   KSM-ie
nick: blaga
To nie ich wina, że nikt nigdy im nie powiedział, że kabaret to sztuka.
 
ani dobrego słowa o:   Płockim wydarzeniu "kabaretowym"
nick: cepelin
Szczęśliwi którzy nie oglądali. Zysk na czasie i urodzie.
Mi się pilot omsknął i otchłań mnie wciągnęła.
Żarty były tak puste, że wytarza się podciśnienie i wsysa.
Na szczęście była przerwa i się wyrwałem.
 
ani dobrego słowa o:   mojej inteligencji jako widza
nick: żałosna frustratka
wszem, wobec i oficjalnie dziękuję kabaretowi skeczów męczących (cóż za trafna nazwa!) za to, że mnie, jako głupiemu, pozbawionemu jakiegokolwiek pomyślunku, zidiociałemu widzowi mówią kiedy bić brawo. w tej gęstwinie żartów, błyskotliwości i feerii zabawnych skojarzeń pogubiłam się doszczętnie, dlatego jeszcze raz podkreślam, że wdzięczna jestem za to, że mówią kiedy.
dzięki bogu powtarzają to tak często, że nawet ten, który na chwilę wyłączy percepcję, w końcu się złapie oraz tak głośno, że nawet ten, który ma niedosłuch odczyta wyraźnie, że otóż teraz właśnie należy bić brawo, bo było śmiesznie.
inaczej - bić brawo, to można na kabarecie. u nich trzeba zaś napierdalać dłonią w dłoń. dziękuję.
 
ani dobrego słowa o:   komercji
nick: złośliwy
W Trójce retransmisje rozmów PanaJózkaHodowcyDrobiu sponsoruje producent przetworów drobiowych. Ciekawe, kiedy za możliwość wysłuchania skecze Potemów będziemy musieli wysłuchać reklamy antyperspirantu.
 
ani dobrego słowa o:   Koszalin 2010
nick: BiałaGała.
Normalnie ryję...
Biedny Sierański z miską na łbie. Zrobiło mi się szkoda, autentycznie.
Na samym początku się KMN musiał pochwalić nowym skeczem bo u nich premiera to święto. Także trzeba było podkreślić.
Ta publiczność... Faktycznie dopasowani do tematyki kosmicznej.
Jedyne co usłyszałam zza pleców to ciche westchnięcie mojej ciotki: coś cieńko...
"Polska jest najważniejsza" krzyknął KMP i normalnie straciłam nadzieję na cokolwiek normalnego...
Ciotka wyszła z pokoju, potem weszła znowu zobaczyła KMP powiedziała, że "A TFU!" i znowu wyszła.
Koniec KMP... uf.
O kurna, znowu wleźli! Z piosenką... OOOO. Szkoda, że zrobioną dwa dni temu. A jeśli nie to tym bardziej gratuluję.
Powiem, że szacun... Piosenka aż wali po oczach błyskotliową puentą: ole!
Daniec.... Jak bezczelnie wlazł to już się nie mogłam doczekać jak pięknie zejdzie.
Nawet na telewizor nie popatrzałam, ale jak koleżanka napisała: matko! widziałaś to?
A ja że co? Daniec jest łysy! I to była jedyna rewelacja, którą zobaczyłam w występieniu Dańca.
Podobało mi się jeszcze jak dreptał nóżkami w miejscu.
Drugi skecz KMN: typowa Góralówka.
Potem KSM. Boże chroń Polskę. Piosenka. Widzę jak debile skaczą, na szczęście nie słyszę bo mam słuchawki na uszach.
Wystarczy zobaczyć ustawionych w rządku trzech chłopaczków i wiadomo, że hymn... Śpiewany od ilu już? Nie pamietam.
Śpiewają to na każdym możliwym kabaretonie, a potem się chłoptasie dziwią, że ich opieprzają.
Już czuję jak piszczą czternastolatki sikają na ich widok. A mi się nie powiem co chce jak widzę te męczące się twarze, wytrzeszczające gały do kamer i mikrofonu.
Trzecią część pominę, tu się czepiać nie będę.
Czwarta część. Kachna weszła zrobiła BUM, publika średnio jarzyła i Kachna zeszła.
A FCH... E tam.
JOŁ!
 
ani dobrego słowa o:   Zielonej GUŻE
nick: człowiek_rajtuza
Zagłębie???
Może nie wiem jakieś stypendia trzeba wprowadzić dla najzdolniejszych albo komitet do walki z drętwym dowcipem...
 
ani dobrego słowa o:   promocji kabaretów
nick: cepelin
Będzie promocja laureatów PaKI w dwójce!
Jest! Promocja! Wow!
Jak obejrzysz dwa kabarety to trzeci dostaniesz za darmo!
Do zestawu dołączony będzie używany Góral i Jabar. A wszystko w cenie abonamentu! Okazja!!!
 
ani dobrego słowa o:   Hit na Sylwestra
nick: cepelin
Boże! Nie widziałem tego wcześniej! Trafiłem przypadkiem na YT.
To rodzynek! Chyba dobrze piszę - takie małe, brązowe, pomarszczone to rodzynek...?
Już myślałem, że udało mi się pojąć istotę KSM. Nie doceniłem ich! Znów przerosło moją wyobraźnię! A więc można nawet tak! To kwintesencja! Absolut! Klejnot!
Muszę:
O ja piiiiiiiiiiiiiiiiiiii...!!!
Jak oni się potrafią cieszyć życiem! Jak oni się potrafią cieszyć tym co mają! Każdy inny byłby załamany, byłby przeżywał, pytał: dlaczego właśnie taki jestem? Dlaczego poskąpiono mi polotu?
Oni są cudni!
I cudowne są wpisy pod filmikiem. Dzięki wam KSM. Przecież ci ludzie mogli by chodzić po ulicach - tylko dzięki wam siedzą przed komputerem i czerpią waszą radość z życia.
Nie będzie końca świata w 2012 roku jeśli istnieje jeszcze taka radość!
 
ani dobrego słowa o:   listopadowej nocy kabaretowej 2009
nick: wotek
Było bardzo, bardzo dobrze, albowiem nie wystąpił ani KSM, ani Łowcy.B czy Koń Polski. Idzie ku lepszemu. Jeśli natomiast w przyszłorocznej nocy nie wystąpi KMN - będzie naprawdę cudownie!
 
ani dobrego słowa o:   Kabaretowym Klubie Dwójki
nick: cepelin
Program klimatyczny jak sympozjum naukowe! Jest prezydium, jest epidiaskop i nie jest za ciemno. Normalnie można przedstawiać tezy naukowe, przeprowadzać dowody - co poniekąd prezydium KKD czyni.
Na temat pierwszego sympozjum poponuję Cyrk - ze względu na to, że scenografii nie trzeba korygować.
A później to już fizyka molekularna, nowoczesne instrumenty finansowe, interaktywna księgowość - to się świetnie wpasuje w klimat panujący na sali.
 
ani dobrego słowa o:   koniu polskim
nick: booflus
Wiem że nie wolno, ale będę pisał pochlebnie. Podoba mi się konsekwencja Konia Polskiego. Od 25 lat mają jeden skecz i różne jego wariacje i konsekwentnie to grają! Bo któż z nas nie kocha Mariana i Heli?! No któż!? Życzę Wam kolejnych 25 lat z tym skeczem! Pamiętajcie że Marian i Hela nie byli jeszcze w kosmosie!
 
ani dobrego słowa o:   sobie
nick: cepelin
Oślepłem!!! Ogłuchłem!!!
Oglądam kabaretony i nie widzę! Nie słyszę! Przecież tam muszą być jakieś fajne żarty! Jestem o tym przekonany - przecież widownia się bawi a kabarety wyglądają na zadowolone z siebie!
Okulistyyyyy!!!!
Laryngologaaaaaaaa!!!
 
ani dobrego słowa o:   Koniu Polskim
nick: Pumpi
Konia Polskiego już nawet nie można swobodnie krytykować, bo jakżesz można mieć żal do żużytej ściereczki że nie wyciera do sucha a zostawia na talerzu tylko farfocle. Nie ściera a jedynie rozmaziuje te ziemniaczki, te buraczki i kotlecik.
 
ani dobrego słowa o:   przedłużonym halloween
nick: cepelin
Już dawno po halloween a mnie tuż pod moim domem z bilbordów ciągle straszy Marijo z Pindurem! Matko!
Pół biedy kiedy pamiętam, że oni tam są. A jak zapomnę...? Jakbym zszedł na zawał - pomścijcie!
 
ani dobrego słowa o:   KSM znów
nick: cepelin
I po raz kolejny zostałem porażony humorem KSM.
Trafiłem na jakiś półfinałowy pojedynek tychże z Łowcami.B.
To fascynujące ile w nich energii, zadowolenia i braku finezji. Toż to trzeba wydobywać i eksportować. Jak najdalej!
Udało im się przez wiele minut nie powiedzieć nic śmieszniejszego niż Borubar! To już się kwalifikuje na wyczyn - bo byli tak rozbrykani i zadowoleni, że publiczność nawet nie zauważyła co ich bawi.
Są naprawdę uroczy. Sam urok. Bo jak nie urok to co?...
 
ani dobrego słowa o:   sikorze
nick: ksm
:)
 
ani dobrego słowa o:   jurorach paki
nick: booflus
Z 8 kabaretów wyrzućmy 2-3 które podobają się publiczności najbardziej, na pierwszym miejscu obsadźmy kogoś o kim za rok już nikt nie będzie słyszał i pamiętał kto to był, a jak przyjdzie jubileusz to dajmy gran prix!!! Komu? Komukolwiek byle to nie był stricte kabaret, bo kabarety to my już oglądamy od tylu lat i nic nas już nie zaskoczy. Za rok zapraszamy brzuchomówców, żonglerów, kuglarzy i bioenergoterapeutów - to na Was czeka grand prix!
 
ani dobrego słowa o:   Wyrwigroszu po Opolu 2009
nick: cepelin
Rzeczywiście.
Fiuta im Pan dał.
Fiuta i nadzieję.

A wiagrę jakoś zle zażyli czy co... bo im mózg stanął.
 
ani dobrego słowa o:   obłych torsach KSM
nick: cepelin
Oh God! Znowu "to" widziałem w tv!
Albo mi się zdaje albo jeszcze bardziej klaty obsunęły im się na brzuch.
Z taką rzeźbą powinni się zatrudnić jako maskotki piekarni.
Ja wszystko rozumiem - ja wiem, że przy takim przesłaniu to i scenografia nie może być bardziej ambitna bo by powstał dysonans.
Ale może tak trochę na siłownię i trochę do biblioteki...

P.S. Przy takiej budowie to trzeba na siebie jak najwięcej czarnego nawkładać. Proponuję w strojach Zorro przykrytych czarnym kocem.
 
ani dobrego słowa o:   Łowcach.B
nick: wojtek
Z Łowców kropka B została kropka.
 
ani dobrego słowa o:   AMM
nick: Zzz
Bardzo dobrze, że często wymuszają śmiech na publiczności znaczącą pauzą, bo sama bym się nie zorientowała kiedy mam się śmiać. To bardzo ułatwia odbiór kabaretu.
 
ani dobrego słowa o:   negliżu Radka Bieleckiego
nick: Muerte
Jeśli ktoś się za tym stęsknił, niech włączy o 20.05 program drugi. Wbrew pozorom, skecz o niemiekich siatkarkach jest znośny w porównaniu z uroczym bociankiem w "Mieszku".
Ten drugi wypala oczy.
 
ani dobrego słowa o:   Rafale Kmicie
nick: booflus
Biedaczysko... Strasznie mi go szkoda. Jest ofiarą pop-kultury i współczesnych czasów. Mówi w wywiadach że chętnie odwoływałby się do Żeromskiego czy Reymonta, ale pozostanie wtedy nie zrozumiany przez społeczeństwo (które coraz głupsze!- wyobraźcie to sobie państwo!).. No i MUSI biedaczek nasz wprowadzać do skeczy Mandaryne, Rokitę, Feela itp.. Przytuliłbym go gdybym mógł.
Panie Kmita - w życiu człowiek MUSI tylko umrzeć, a Pan masz markę i renome i nie musisz robić gównianego popu.
"Kmita, omiń barek, omiń barek. Za 5min pora się otrząsnąć"
 
ani dobrego słowa o:   KSM i piosence "To nie to"
nick: cepelin
No muszę przeprosić chłopaków. Zrozumieli cos!
Piosenka wyraźnie z przesłaniem. Że chałtura, że popelina, że cash! Skąd u nich tyle świadomości tego co robią??
I jak wyraziście opakowali - rączki w górę, dużo krzyku, znany przebój... żeby nikt nie miał wątpliwości, że śpiewają o sobie.
Naprawdę dobra robota - i to nie ich wina, że ich widzowie tego nie odbierają - starali się!
 
ani dobrego słowa o:   Czesuafie w Mrągowie
nick: cepelin
Do dupy z takim kabaretem. Wyszli, coś grają, coś udają... Publika patrzy i nie wie o co chodzi...
To nie można było krzyknąć jak inni: Mrągowo, bawimy się!!!
Ale nie.
I Mrągowo nie wiedziało co robić!
A oni coś o Stingu, Dąbrowskim... a ani słowa co w tym czasie ma robić Mrągowo! Już nie wspomnę, że nic nie pisnęli o tym gdzie jest najlepsza publiczność.
 
ani dobrego słowa o:   Rafale Kmicie
nick: cepelin
W Koszalinie GRK pokazała swoje przywiązanie do tradycji kabaretu. Potrafili przełożyć piosenkę Starszych Panów na język zrozumiały dla amfiteatralnej publiczności.
Dzięki temu piosenki KSP nie pójdą w zapomnienie. Jakby tak wszystkie poprzerabiać - tu dołożyć coś o robieniu laski, w innej jakieś fekalne skojarzenie i piosenki Starszych Panów zaświecą nowym blaskiem.
 
ani dobrego słowa o:   Chatelet
nick: cepelin
Najpierw Maraton Uśmiechu a teraz dziura w Ścianie. O jaka dziura! Jaka wielka dziura! Wielka przerażająca dziura! A jaka pusta!
Zaś Misiek Pałubski dostał najambitniejsze zadanie. Ile spontanicznej sztuczności w jego wejściach! Ile serca, żeby jak najdobitniej wyeksponować żarty których nie ma. I wtłoczyć ludziom chęć dzwonienia na audiotele. Raz tylko oglądałem i byłem blisko szczerej spontanicznej reakcji. Prawie się oczyściłem z resztek pożywienia ale jednak nie. Przepraszam za moje niewyrobienie, następnym razem zwymiotuję.
 
ani dobrego słowa o:   sobie
nick: naiwniak
Ojcze, zgrzeszyłam. Przebacz, bom naiwniak i bluźnierca! Śmiałam po "Miasteczku" powiedzieć o LIMO, że następca Potemu i godny kabaret rośnie! Ale do miasta zjechało mętów przekrętów w dresach - ja rozumiem, że może być nie śmiesznie, ale żeby prymitywnie? Veto! Jak to mówią: żarło, żarło i drech podpieprzył. Jako pokutę obejrzę 30 razy Wydrwigrosza.
 
ani dobrego słowa o:   Łowcy BE
nick: Misia
Uwielbiam ich!!!!!! Są tacy słodcy!!!! Mariuszek, Gajdusio ciu ciu ciu ciu!!!!!!!!
 
ani dobrego słowa o:   listopadowej nocy kabaretowej 2009
nick: mrowka
W pierwszych słowach mojego posta proszę o zgodę na (nad)używanie określeń powszechnie uznawanych za obraźliwe.
Siadłam przed telewizorem. I to był błąd. Zobaczyłam:
Hrabi - nawet się uśmiechnęłam, chociaż puenta przewidywalna jak nie wiem co.
A potem Góral wyskoczył z najsłabszym ze swoich monologów. Już nawet nikt się nie śmiał, bo monolog sprzed lat chyba dwóch. Potem przyszła Pakosa i mu powiedziała, że świetny. Pewnie, ktoś musiał pochwalić.
A potem wyszła Kinga Preis i zaśpiewała piosenkę, jedyną, jaką umie. Kogo to obeszło, że tę samą piosenkę śpiewała w zeszłym roku? Dziesięć lat temu też to śpiewała i jakoś nikt się nie czepiał.
Nawet grupa MoCarta - zagrali składankę bez ładu i składu. Połączyli góralskie przeróbki z Beatlesami (na patriotycznej nocy?).
Ale potem weszło takich czterech w rajtuzach, a la Krosny przechodzący anoreksję. Dwóch było łysych, a jeden wypinał dupę. Też tak wypinam, jak mnie korzonki złapią. Potem dwóch zaczęło się macać po dupach (nie własnych, tylko nawzajem), a potem wymienili się z trzecim i też się macali. Czwarty tylko gadał, od rzeczy, ale może dlatego, że nikt go nie macał.
A potem weszło takich trzech. I udawali, że niby są Kaczmarskim. I jeden grał na gitarze a dwóch pozostałych nie, tylko charczeli. Charczeli tak przez trzy zwrotki i refreny, nie wiedziałam, że można napisać piosenkę bez słów na trzy zwrotki i refreny. A, właśnie, w refrenach podrabiali się na wczesnego Andrusa, bo jeden (ten środkowy) tego po swojej lewej suszył suszarką, a tego po prawej psikał psikadłem.
Jak sobie poszli, to Góral rzucił żartem, że co po Kaczmarskim - Gintrowski? - ale zrozumiało go pięć osób na sali. Znowu pójdzie w świat, że w popkabarecie to tylko wulgarne żarty o dupie się sprawdzają.
A potem weszła Pakosa, jako Kylie M. Śpiewała cicho. Podobno jak się śpiewa cicho, to mniej słychać fałszowanie. Guzik prawda.
Druga część zaczęła się od chwalenia Pakosy. A potem wyszedł taki jeden aktor ze seriali (że niby zwolniony z pracy dyrektor) i zaczął mendzić tekstem ze "Stowarzyszenia Umarłych Poetów". Jak już sobie poszedł (dobrze, że poszedł, bałam się, że zostanie), to Góral zapowiedział tych czterech z rajtuzami. I wtedy wyszłam, bo nie wytrzymałam emocjonalnie.
Potem mama mnie zawołała, że Hrabi. To wróciłam. A Hrabi wyszło na scenę ustylizowane na wieczorek poetycki i zaczęło recytować pieśni biesiadne. Przepraszam, nie wytrzymałam, wyszłam i już tam nie wrócę.
Ta kabaretowa noc cały czas trwa, ale ja się już boję.
 
ani dobrego słowa o:   yleEcNbfezetgg
nick: lyguangshi@yahoo.cn
I was drawn by the hensoty of what you write